fbpx

Czytelnicy piszą…

Witamy w Nowym Wspaniałym świecie, relacja z WEF w Davos

Szanowna redakcjo,

zachęcam do zainteresowania się obradami światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Premier Mateusz Morawiecki mówił na tym zjeździe  m.in. o potrzebie „ukształtowania nowego porządku fiskalnego i finansowego na świecie”.Warto by dopytać premiera RP, co ma na myśli.

– To ważna rzecz, aby już w tym nowym świecie, który mam nadzieję będzie już po wojnie, po pandemii tworzony przez nas wszystkich, przez wszystkich przywódców całego świata, przez wszystkie społeczeństwa, że w tym nowym świecie będzie to również uwzględnione, aby rozwój był bardziej zrównoważony, sprawiedliwy, uwzględniający potrzeby wszystkich – powiedział premier Morawiecki w rozmowie z mediami.
Brzmi to pięknie, ale chciałbym wiedzieć, co złotousty Mateusz ma dokładnie na myśli. I czy chodzi tutaj o tzw. zrównoważony rozwój, hołdowanie religii klimatyzmu i ekologizmu, likwidacja spalania węglem i mrzonki o możliwości całkowitego przejścia na odnawialną energię i samochody elektryczne? Tego premier nie sprecyzował.
Krytyczną opinię o tym sabacie światowych przywódców, pod egidą Klausa Schwaba wyraziła publicystka Magdalena Ziętek-Wielomska.
W Davos jest polityka poza fasadą demokracji – mówi Magdalena Ziętek-Wielomska, komentując Światowe Forum Ekonomiczne, organizowane m.in. przez Klausa Schwaba.

– Patrzenie na spotkania w Davos jest bardzo pouczające, gdyż pokazuje, że rzeczywiście mamy do czynienia z grupą osób, która ma swój jasno wyznaczony cel i bardzo konsekwentnie ten cel realizuje. To jest polityka poza fasadą demokratyczną – powiedziała Prezes Fundacji „Instytut Badawczy Pro vita bona” i autorka licznych publikacji, w tym pracy „Imperium Klausa Schwaba”.

Ziętek-Wielomska zwróciła uwagę, że na obecnej agendzie globalistycznej organizacji widać szczególną koncentrację na kwestiach ekologicznych i klimatycznych. – Jasno jest powiedziane, że nie ma powrotu do świata sprzed pandemii, sprzed Wielkiego Resetu, że musimy iść dalej w tym wyznaczonym kierunku (…) musimy wdrażać wytyczne, które sprawią, że agencja zrównoważonego rozwoju będzie wprowadzona – powiedziała publicystka.

– Wszystko odbywa się za pomocą pięknych haseł, które mają sprawić, że ludzie będą uważać, że dzieje się tam coś dobrego. Ja patrzę na to nieco bardziej sceptycznie – powiedziała Ziętek-Wielomska.

– Światowe Forum Ekonomiczne było bardzo mocno od samego początku związane właśnie z projektem integracji europejskiej. Jak otwarcie na jednym filarze, jest polityką amerykańską w stosunku do Europy. A drugim filarem jest polityka niemiecka i po prostu dążenia niemieckiego przemysłu do tego, żeby odzyskać swoją hegemoniczną pozycję w świecie. Moim zdaniem, Klaus Schwab to idealna osoba do tego, żeby właśnie budować taki projekt na styku tej współpracy amerykańsko-niemieckiej – mówiła Ziętek-Wielomska.

Czwarta rewolucja według Schwaba

W dalszej części wywiadu zaznaczyła m.in., że projektowany w Davos świat ma być już światem postchrześcijańskim.

– To wielki przemysł, w szczególności ten, który zajmuje się całą sferą genetyki, kwestią biomedyczną, kwestią manipulacji przy życiu – nie tylko ludzkim – bo idea czwartej rewolucji przemysłowej jest taka, żeby powoli łączyć w jedną całość świat biologiczny i świat cyfrowy. Barierą do robienia czegoś takiego jest przede wszystkim etyka chrześcijańska – przypomniała.

Źródło: Radio WNET, YouTube

https://dorzeczy.pl/opinie/393766/zietek-wielomska-o-swiatowym-forum-ekonomicznym-w-davos.html

Pozdrawiam i zachęcam redakcję do wnikliwego przyglądania się tamtym wydarzeniom, o których bardzo zdawkowe relacje można spotkać w tzw. głównym ścieku medialnym.

Stały czytelnik

Chamstwo i buta Gosiewskiej

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska po raz kolejny wykazała się butą, chamstwem i zwyczajną niekompetencją oraz brakiem umiejętności prowadzenia obrad Sejmu.
W czasie debaty nt. rządowego projektu ustawy  Prawo komunikacji elektronicznej (druk sejmowy 2861, przebieg procesu legislacyjnego można śledzić na stronie https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/druk.xsp?documentId=24242EFE9A7B0D08C12589170036022D) poseł Grzegorz Braun powiedział:

„Szczęść Boże i ratuj się kto może, kiedy Zjednoczona łże Prawica i pod pretekstem przykręcania śruby w systemie komunikacji elektronicznej, buduje państwo policyjne na już wysokim poziomie, ” nawiązując do tekstu rozpatrywanego projektu ustawy, zgodnie z którym Policja, ABW i CBA uzyskają dostęp do wiadomości przesyłanych przez komunikatory internetowe, media społecznościowe oraz SMSów.
Dotychczas, założenie podsłuchu i prowadzenie działań operacyjnych możliwe było jedynie wobec osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa i każdorazowo wymagało zgody sądu.

Marszałek Gosiewska wyłączyła posłowi Braunowi mikrofon i obraziła go, prowadząc obrady. Czy taka osoba nadaje się na funkcję wicemarszałka Sejmu? Oceńcie Państwo sami.

Źródło:

https://www.wprost.pl/polityka/11044561/przerwane-wystapienie-brauna-w-domu-niech-pan-sobie-wali-prosze-zejsc.html

Pozdrawiam,

MP

104 rocznica zdobycia lotniska Ławica i hali sterowców przez Powstańców Wielkopolskich

6 stycznia 1919 roku Powstańcy Wielkopolscy zdobyli lotnisko Ławica. Miało to ogromne znaczenie dla rozwoju polskiego lotnictwa w dwudziestoleciu międzywojennym.
Lotnisko zostało zbudowane w sierpniu 1913 roku, zajmując obszar około 300 hektarów.
ppor. Mieczysław Paluch i sierż. Wiktor Pniewski w nocy z 4/5 stycznia 1919 roku podjęli decyzję o ataku na niemiecką stację lotniczą w Ławicy, wobec ryzyka odwetowego bombardowania Poznania. 6 stycznia o godzinie 6:30 rozpoczęła się bitwa o Ławicę. Powstańcy oddali strzały armatnie wsparte przez atak piechoty. Powstańcy zdobyli wówczas 26 sprawnych samolotów i  20 karabinów maszynowych.
Mniej znanym wątkiem tej bitwy było zdobycie przez Powstańców Wielkopolskich hali Zeppelinów na poznańskich Winiarach, pełniącej wówczas głównie funkcję magazynu wojskowego. Sprzęt zdobyty z tej hali w sposób istotny przyczynił się do powstania polskiego lotnictwa.
Z tej okazji radni Jednostki Pomocniczej Miasta Poznania Nowe Winogrady Północ oraz mieszkańcy okolicznych osiedli oddali hołd Powstańcom Wielkopolskim w miejscu, gdzie znajdują się pozostałości dawnej hali sterowców, tj. w pasie zieleni na Alejach Solidarności, w poznańskiej dzielnicy Winogrady.


Radny Mateusz Otta wygłosił okolicznościowe przemówienie, przypominające ten epizod historii sprzed 104 lat. Zgromadzeni zapalili znicz, byśmy pamiętali o tych, którzy zginęli za naszą wolność.

Michał Pilc

Bibliografia:[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_%C5%81awic%C4%99[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Hala_sterowcowa_w_Poznaniu

Nasz „Brat”

Szanowna redakcjo!

Warto nadstawiać karku za banderowską Ukrainę? Polska udziela wsparcia militarnego i dyplomatycznego Ukrainie, walczącej od roku z rosyjskim najeźdźcą. A w zamian za to Ukraina odwdzięcza nam się kultem ludobójców i morderców Polaków. Polska polityka wschodnia leży. Jaka szkoda, że „drugi Budapeszt” był jedynie gadaniną prezesa PiSu na użytek kampanii wyborczej. Co gorsza, rząd Polski idzie w zaparte. Ostatnio głośno było o zapowiedzi projektu ustawy, zgodnie z którą cyberatak na polskie instytucje państwowe wchodzące w skład tzw. infrastruktury krytycznej miałby być traktowany tak, jak napaść zbrojna na Polskę. Łatwo tu o prowokację, albo o pomyłkę, np. sprowokowanie działań wojennych przez hakerów działających na własną rękę, którzy rozpętają trzecią wojnę światową niechcący, tak jak Franek Dolas rozpętał drugą.
Czyli rząd RP sam wpycha nasz kraj w wojnę z mocarstwem atomowym posiadającym potężny arsenał nuklearny za naszą północną granicą za wolność banderowskiej Ukrainy. Czy tego chcemy? Wystarczy spojrzeć na to, co działo się 1 stycznia 2023 roku, gdy władze Lwowa wraz z merem hucznie obchodziły urodziny Stepana Bandery, głównego ideologa ukraińskiego nacjonalizmu, odpowiedzialnego za ludobójstwo dokonywane na ludności polskiej zamieszkałej południowo-wschodnie kresy II Rzeczypospolitej (głównie w latach 1939-43).
Dobre stosunki z Ukrainą i Ukraińcami możemy zbudować jedynie na prawdzie. Jednak obecna, żoliborska grupa rekonstrukcji sanacji bardziej nienawidzi Rosji, niż kocha Polskę. I w tym nomen omen sęk.

Czytelnik z Poznania

Brat pokazał swoją prawdziwą twarz a ukrywane czarno-czerwone flagi powyciągane i odprasowane!

1 stycznia we Lwowie odbyły się uroczystości upamiętniające 114. rocznicę urodzin Stepana Bandery. Hołd oddał także generał Załużny.

https://dorzeczy.pl/opinie/388033/we-lwowie-obchody-ku-czci-bandery-gen-zaluzny-wrzuca-foto.html

Przedstawiciele władz i społeczeństwa złożyli kwiaty pod pomnikiem przywódcy OUN, duchowieństwo modliło się za Ukrainę – informuje korespondent stacji.

Poseł Braun ranny podczas interwencji poselskiej w sprawie dr med. Zbigniewa Martyki.

Skandaliczne zachowanie policji w czasie interwencji poselskiej Grzegorza Brauna, jaka miała miejsce 19 grudnia b.r. Grzegorz Braun jako przedstawiciel strony społecznej chciał uczestniczyć jako obserwator w procesie dr med. Zbigniewa Martyki przed okręgową izbą lekarską w Krakowie. Lekarza obwiniono o „szerzenie postaw antyzdrowotnych niezgodnych z wiedzą naukową”. Pod tą nowomową kryje się inne, niż tzw. mainstreamu poglądy dr Martyki na kwestie walki z pandemią COVID-19. Zaznaczam, że dr med. Zbigniew Martyka zajmuje się chorobami zakaźnymi od wielu lat i szykanowanie go za poglądy (inne, niż lobby farmaceutyczne) jest haniebne. Tym bardziej, że oskarżycielem był dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej, który jeszcze rok temu straszył masowymi zgonami na COVID. Czas pokazał, że Grzesiowski nie miał racji, wpuszczenie kilku milionów ukraińskich uchodźców wojennych (szacuje się, że połowa z nich nie była zaszczepiona na COVID). nie spowodowało wzrostu umieralności na tę chorobę. Co więcej, parę tygodni po wybuchu wojny na Ukrainie rząd podjął decyzję o zniesieniu większości COVIDowych obostrzeń.
Pomimo tego, obecnie tzw. izby lekarskie (będące państwem w państwie) szykanują lekarzy z wieloletnią praktyką i karzą ich za to, że publicznie sprzeciwili się sianiu pandemicznej histerii, wskazywali na nieskuteczność lockdownów i byli sceptyczni wobec obowiązku noszenia maseczek na otwartej przestrzeni i zakazowi wchodzenia do lasów.
Sąd kapturowy na niejawnym posiedzeniu, które odbyło się 19 grudnia 2022 w Krakowie (zarówno przebieg jak i uzasadnienie jest niejawne), zawiesił dr Martykę na rok w prawach wykonywania zawodu lekarza. A w tym czasie wielu ludzi czeka na pomoc medyczną. Ale co tam, ważniejszy jest interes koncernów farmaceutycznych. Na rozprawę nie zostali wpuszczeni posłowie na Sejm Grzegorz Braun i Konrad Berkowicz. Na załączonym filmie widać, jak poseł Braun został ranny podczas próby wejścia na salę „rozprawy”. Policja nie udzieliła posłowi pomocy, choć miała taki obowiązek, była całkowicie bierna wobec rażącego łamania prawa. Ale czego się spodziewać po podwładnych generała Szymczyka.

Pozdrawiam,
Michał Pilc z Poznania

PiS prze do wojny

Szanowna redakcjo!


Otrzymałem od dobrze poinformowanej osoby list, z którego wynika, że rząd Mateusza Morawieckiego prowadzi działania zmierzające do wojny z Rosją. Jestem tym głęboko zaniepokojony. Obecnie działania wojenne toczą się w środkowej i wschodniej Ukrainie. Jednakże przenoszenie ich na teren Polski nie leży w naszym interesie. To może służyć jedynie interesom wielkich mocarstw, które rozgrywają swoje geopolityczne układanki naszym kosztem.
Nigdy więcej wojny!
Nie dajmy pretekstu do zaatakowania nas i zbrójmy się po zęby. Zachęcam do nagłośnienia tematu. Opinia publiczna powinna zdawać sobie sprawę, że nieodpowiedzialna polityka obecnie rządzących może doprowadzić do nieszczęścia.


Stały Czytelnik

Szanowna redakcjo,

jakiś czas temu na łamach Warszawskiej Gazety pojawiła się sugestia red. Marcina Hałasia, że najlepsza dla Polski byłaby koalicja Konfederacji z Solidarną Polską. Przy czym dla red. Hałasia akceptowalna jest jedynie Konfederacja bez Brauna i Korwina. To zastanawiające, bo wymienił akurat najbardziej rozpoznawalnych polityków, wybitnych strategów i wizjonerów. Tak to jest, że początkujący szachista, czy nawet zawodnik z kategorią 2 nie rozumie zasadności kolejnych posunięć w partii rozgrywanej przez arcymistrzów. Grzegorz Braun formułując postulat „dość ukrainizacji Polski” dostrzega możliwy problem w perspektywie 15-20 lat, jaki pojawi się w związku z dużą liczbą przybyszów zza wschodniej granicy, którzy uzyskają prawa wyborcze, wejdą do Sejmu, a być może do koalicji rządowej wpływając na edukację i kulturę. Janusz Korwin-Mikke 30 lat temu zauważył, że państwowa edukacja jest na coraz gorszym poziomie, formułując postulat bonu edukacyjnego, który spowoduje konkurencję między szkołami i nauczycielami i da szansę na godziwe wynagrodzenia dobrym pedagogom. Dostrzegł też zapaść ZUSu obserwując dane demograficzne. Były prezes UPR zajmował się przez wiele lat cybernetyką i dostrzega mechanizmy społecznego wywierania wpływu oraz jako pierwszy zdemaskował absurdy Unii Europejskiej ostrzegając przed wstąpieniem do Unii jak również przed Traktatem Lizbońskim.

Postulat odsunięcia liderów jest jak oczekiwanie pozbawienia armii generałów i może je formułować tylko osoba źle życząca Konfederacji. Swoją drogą warto zastanowić się, skąd w opinii publicznej przekonanie (wzmocnione przekazem mediów głównego ścieku)., że JKM to oszołom. Zastanawiałem się nad tym jakiś czas temu i mnie oświeciło. Minęła 30 rocznica Nocnej Zmiany. To wtedy właśnie koalicja Tuska, Pawlaka pod patronatem ówczesnego prezydenta Lecha „Bolka” Wałęsy zablokowała wykonanie uchwały lustracyjnej autorstwa posła Janusza Korwin-Mikkego przez ministra Antoniego Macierewicza. Obaj politycy w głównym ścieku medialnym mają opinię oszołomów i na wiele lat byli poza głównym nurtem polityki. Przypadek?

Dziś niepodległość Polski jest zagrożona i polscy patrioci powinni się jednoczyć. Oglądałem niedawno nagrania spotkań z europosłem Patrykiem Jakim, demaskującym obłudę unijnych polityków w sprawie tzw. praworządności, zielonego ładu, wydobycia węgla. I widzę szansę w tym, by Solidarna Polska wspólnie z Konfederacją występowała w obronie polskiej suwerenności. Na ten moment, po zdradzie premiera Morawieckiego i poparciu kamieni milowych, likwidacji kopalń przez PiS nie można wykluczyć rozpadu koalicji PiS – SP. Jednak ziobryści najwidoczniej bardziej są przywiązani do stanowisk i póki co, nie zanosi się na szerszą współpracę obu ugrupowań. Nadmienię, że Zbigniew Ziobro popierał kiedyś karę śmierci, sprawnie działającą policję i wymiar sprawiedliwości oraz służby mundurowe, a posłowie Solidarnej Polski nie wyrażali, delikatnie ujmując, entuzjazmu wobec zamaskowania obywateli i przymusu dobrowolnych szczepień. Zagadką pozostaje dla mnie stosunek ziobrystów do spraw gospodarczych. Z uwagi na dyscyplinę klubową poparli oni szkodliwe rozwiązania Nowego Ładu, zwiększające koszty prowadzenia firm. Pytanie, czy w innej koalicji stronnicy obecnego ministra sprawiedliwości zagłosowaliby inaczej. Dlatego na miejscu red. Lei nie lekceważyłbym polskich patriotów zjednoczonych w Konfederacji.

O tym, że taka koalicja jest zmorą lewactwa, komuchów, libertynów (liberałowie od pasa w dół), krętaczy, cwaniaków, kosmopolitów i różnej maści ojkofobów można się przekonać czytając artykuł Przemysława Witkowskiego w Krytyce Politycznej z września 2020 roku. Publicysta ten przewiduje, że taka koalicja może liczyć na 14 – 17 procent poparcia stając się liczącym graczem na scenie politycznej. Lewica obawia się zjednoczenia futrzarzy, przedsiębiorców, rolników (przywiązanie do polskiej ziemi), ziobrystów, tradycjonalistów, narodowców, wolnościowców, „strażników patriarchatu”, obrońców życia nienarodzonego, środowisk prolife.

Jak pisze lewicowiec Witkowski: ” Główny problem prawicowych radykałów w łonie PiS jest bowiem taki, że ich zdaniem partia ta więcej „mówi”, niż „robi”, a przecież prąd historii dokonuje na naszych oczach nieodwracalnych zmian we wrażliwych dla tej egzotycznej koalicji rejestrach. Dlatego żyjąc w fantazji „końca chrześcijańskiej cywilizacji białego człowieka”, domagają się oni od władzy gwałtownych kroków, mających postawić tamę zjawiskom niszczącym „tradycyjną polską rodzinę”: aborcji, homoseksualizmowi, rozwodom i edukacji seksualnej. Uważają też (bardzo zresztą słusznie), że PiS tylko wykorzystuje frazeologię „ochrony tradycji” i używa jej jako parasola, za którym ukrywa korupcję, nepotyzm i cynizm polityczny tego środowiska. Dotychczas sama Konfederacja miała zbyt małą masę krytyczną, żeby na stałe odbić tak myślących wyborców PiS-owi. Kaczyński zawsze mógł podkreślać, że to ona ma realną władzę i ponad 200 posłów, a skrajna prawica ledwie 11.

Tymczasem w koalicji z Solidarną Polską byłoby to już 30. I to nie jakichś leniwych wujów, lokalnych baronów i sytych pijawek, ale młodych, agresywnych, pozbawionych skrupułów sejmowych graczy. Nie byłbym taki pewny, kto z taką sforą ostatecznie zwycięży i czy będzie to akurat Jarosław Kaczyński.

Niezależnie, jaki będzie efekt tego akurat przesilenia, szykujmy się jednak powoli na ten scenariusz. Ideologia składa się z różnorakich klocków, a im bardziej pasują do siebie, tym większa szansa, że zbudują swój trwały gmach polityczny. Szykujcie się, moi drodzy, jeszcze nie było w Polsce takich Dark Avengers.”

Całość artykułu dostępna jest na stronie:

A jak redakcja odnosi się do tego pomysłu? Czy w przypadku kryzysu w obecnym obozie władzy i np. dymisji rządu Mateusza Morawieckiego, czy odejścia Jarosława Kaczyńskiego na polityczną emeryturę taki scenariusz jest Waszym zdaniem możliwy? Będę wdzięczny za pogłębioną analizę.

Stały czytelnik.

Szanowna redakcjo,

Najpierw Unia Europejska narzuciła nam tzw. Zielony Ład i wprowadzono drastyczne ograniczenie wydobycia węgla.

A teraz, po zamknięciu rosyjskiego rynku przepłacamy za importowany węgiel, a kopalnie stoją puste.

Widać wyraźnie, że zamknięcie kopalń, na które rząd Morawieckiego się zgodził, sprzedając tę kapitulację jako wielki sukces, nijak ma się do ochrony środowiska.

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/ceny-zagranicznego-wegla-porazaja-dodatkowe-statki-juz-do-nas-plyna/ped9d2q

Polska, teoretyczne państwo, opływające w węgiel, które zamiast eksportować ten surowiec, jest jego importerem. Jednocześnie, Polska jest zadłużona po uszy a inflacja wymyka się spod kontroli.

Te „limity CO2” to bzdura nie mająca podstaw naukowych, a jedynie ideologia. Japonia ani USA nie podpisały protokołu z Kioto. Owszem, trzeba chronić środowisko ale nie poprzez niszczenie gospodarki i rodzimego przemysłu. Sama ilość CO2 nie jest problemem. Problemem jest ilość pyłów i trujących gazów.

Do rozwagi ,

Myślący wyborca.

Szanowna Redakcjo,

w ostatnim czasie Donald Tusk robi obwoźne tournee po Polsce spotykając się ze swoimi zwolennikami i działaczami partyjnymi w całym kraju.

I ma tupet!

Obejrzałem transmisję z ostatniego spotkania Tuska z mieszkańcami Nowej Rudy.

Przez cały czas trwania spotkania Tusk nakłada na przybyłych ramę sugerując, że każdy, kto z nim się nie zgadza i przypomina to, co zrobił w latach 2007-2015 jest ogłupiony przez propagandę Kurskiego. Zarzuca telewizji publicznej manipulację, a sam manipuluje.

Przewodniczący PO twierdzi, że obniżenie zasiłku pogrzebowego za jego rządów miało służyć ukróceniu patologii i naciągania przez firmy pogrzebowe.

Nie jest to prawda. Wcześniej starczało zasiłku na pochówek, teraz trzeba dokładać.

Poza tym, Tusk zarzuca rządowi Mateusza Morawieckiego doprowadzenie do zamknięcia kopalń na Śląsku. (1h 37 min. na filmie).

To już jest szczyt bezczelności!! Przecież to Unia Europejska ze swoją chorą ideologią Zielonego Ładu wymyśliła, by likwidować energetykę i przemysł oparty na węglu. Rząd uległ szantażowi, ale Tusk który obarcza winą PiS, a nie swoich mocodawców z Brukseli i Berlina to szczyt bezczelności i hipokryzji!! Rząd ma swoje za uszami. Dał się ograć oszustom i szulerom z Brukseli za obietnice bez pokrycia pokazując tym samym swoją murzyńskość. Ale to nie kto inny, jak Tusk zachęcał Brukselę do odebrania Polsce funduszy UE za rzekomy problem z praworządnością.

Kolejna rzecz. Tusk wyciąga z kapelusza jakieś wskaźniki makroekonomiczne, które dla niego są wygodne, a zręcznie ukrywa inne. Jego fanatyczni zwolennicy twierdzą, że Komorowski i PO przegrali wybory w 2015 roku przez rzekomych trolli inspirowanych z zewnątrz. I kto tu jest oszołomem wierzącym w teorie spiskowe?

Oni nadal nie chcą przyznać, że przegrali przez butę, arogancję, pogardę dla społeczeństwa i buractwo Bula Komorowskiego, bo tak się rozzuchwalili, że przestali mieć jakiekolwiek skrupuły. A w 2015 roku wszystkie media, zarówno publiczne jak i prywatne były za PO, to pokazuje jaki był pluralizm. Wtedy Berlinowi i Brukseli nie przeszkadzał jednostronny przekaz medialny. Dziś TVP jest za PiSem, TVN za PO, pozostałe media prywatne raczej sceptyczne wobec rządu z wyjątkiem tv. Trwam, a Konfederacja jest przemilczana.

PO przegrała, bo całkowicie rozminęła się ze swoimi zapowiedziami i programem z 2001 roku, bo w sferze obyczajowej zaczęła naśladować retorykę radykalnej antykościelnej lewicy, a gospodarczo – utrwalali kapitalizm kompradorski, gdzie nie można było robić interesów bez poparcia kogoś z Partii. Ilu ludzi oszukano na budowie autostrad, ile firm padło? Ile osób popełniło samobójstwa za rządów Tuska?

Przez litość dla przewodniczącego PO nie wspomnę o JOWach i odpartyjnieniu i odurzędniczeniu państwa. W 2015 roku jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej – Andrzej Olechowski powiedział, że akcja 4X TAK (zbieranie 750 tys. podpisów przez działaczy i sympatyków PO w 2004 roku pod wnioskiem o referendum dot. zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu na większościową w JOWach, zmniejszenie liczby posłów) to były ćwiczenia terenowe, by działacze nie kisili się w domach i że PO nigdy nie miała planu, by JOWy wprowadzić. Wypowiedź Olechowskiego z 12 maja 2015 r. padła na antenie telewizji TVN, a red. Jolanta Pieńkowska była w szoku słysząc tę deklarację. Żaden z polityków PO nie zdementował tamtej wypowiedzi, co pokazuje wiarygodność tej partii.

Tusk zapowiadał obniżkę podatków, a je „tymczasowo” podwyższył. VAT z 22% do 23%, zamrożone progi podatkowe. Teraz w czasie spotkania ze swoimi zwolennikami przewodniczący PO ujadał na PiS i nie przedstawił żadnych konkretnych pomysłów na walkę z inflacją i drożyzną; insynuował jedynie, że spółki Skarbu Państwa osiągają gigantyczne zyski i że to wina Kaczyńskiego. A wystarczyło by posłuchać dr Sławomira Mentzena, czy mec. Jacka Wilka, którzy wskazują na cięcie wydatków publicznych, likwidację rozdętych, ale kosztownych i mało wydajnych świadczeń socjalnych (w tym 500+) i jednoczesną obniżkę podatków jako warunki konieczne zatrzymania spirali inflacyjnej. Paradoksalnie, to rząd komucha Millera dokonał częściowo reform gospodarczych wspierających przedsiębiorczość (m.in. możliwość liniowego opodatkowania osób na JDG, z czego wiele osób korzysta do dziś), ale wówczas sytuacja była tak zła, że na prorynkowe reformy było przyzwolenie społeczne.

Ale Tusk chce wygrać wybory, więc nie powie ludziom, że „chce im zabrać” tylko okrągłe słowa, komunały, ogólniki. Ktoś się na to jeszcze nabiera?

Tusk bredzi od rzeczy sugerując, że Donald Trump był popierany przez Rosję i chciał wycofać USA z NATO. I kto tu rozsiewa fake newsy? Trump był delikatnie ujmując mało lubiany przez lewicowo-liberalne media establishmentu, które regularnie urządzały seanse nienawiści z jego udziałem jako Emmanuel Goldstein. Trump wspierał wzmocnienie wschodniej flanki NATO jako prezydent USA. I nie ma wiarygodnych informacji, mogących potwierdzać, że był wspierany przez Putina. Jako biznesmen i multimilioner nie musiał być w polityce dla pieniędzy i miał w nosie swoistą „poprawność polityczną”. Za to przewodniczący PO spotykał się z Putinem i oddał Rosji śledztwo po Tragedii Smoleńskiej.

Jeśli część społeczeństwa wierzy temu oszustowi, to gorze nam. Zamiast mówić o swoim programie, wizji Polski Tusk ciągle tylko straszy PiSem.

PO i PiS żyć bez siebie nie mogą. A ich fanatyczni zwolennicy nakręcają się wzajemnie do wojny polsko-polskiej.

A pandemia, lockdown pokazały, że w sprawach podatków, ale także swobód obywatelskich i zamordyzmu wobec społeczeństwa (niezgodne z Konstytucją ograniczenia praw przedsiębiorców ale także swobód osób prywatnych (maseczki na ulicach!), jak się okazało – nie mające żadnego uzasadnienia poza trzymaniem społeczeństwa w ryzach) obie partie w zasadzie głosują podobnie i niewiele się między sobą różnią.

Wart pac pałaca a pałac paca.

Podsumowując, szału nie ma. Obwoźne tournee Tuska ma na celu jedynie mobilizację jego fanatycznych zwolenników, aby chciało im się w dniu wyborów ruszyć swoje 4 litery.

Do rozwagi,

Wyborca, Obywatel

Szanowna redakcjo!

W ostatnim numerze Warszawskiej Gazety red. Hałaś zasugerował,. że PiS nie ma szczęścia do sytuacji międzynarodowej, bo wojna, bo pandemia. I to PO rzekomo w czasie swoich rządów doświadczyła prosperity. Nie można się z tym zgodzić. W 2008 roku upadł bank Lehman Brothers, co spowodowało największy kryzys gospodarczy od czasów Wielkiego Kryzysu w latach 30 XX wieku. Rząd Donalda Tuska borykał się z nim jeszcze przez kilka lat. Stąd nie można się zgodzić ze stwierdzeniem publicysty, że obecny rząd nie ma szczęścia do sytuacji gospodarczej.

Redaktor Hałas zasugerował, że przyczyną inflacji jest wojna na Ukrainie. Na pewno wpływ wojny za naszą wschodnią granicą jest zauważalny. Jednakże nie jest to jedyna przyczyna wzrostu cen. Główną przyczyną inflacji w Polsce jest rozdawnictwo rządu i rozdawanie pieniędzy, których rząd nie ma i które nie mają pokrycia w wytwarzanych produktach i usług. Inflacja jest ukrytym podatkiem nakładanym przez rząd, aby kupić sobie poparcie społeczne w postaci 500+, piórnikowego itp. itd. Alexis de Tocqueville stwierdził, że nie ma takiej podłości, której rząd by się nie dopuścił, jeśli skończą mu się pieniądze. I widzimy to niestety w działaniach obecnego rządu.

W wykładzie zarejestrowanym w 1978 roku wybitny amerykański ekonomista Milton Friedman tłumaczy, że przyczyną inflacji jest wzrost podaży pieniądza.

To znaczy, jeśli rząd zwiększa wydatki publiczne, których nie rekompensuje podatkami to odpowiada to zwiększeniu podaży pieniądza. A zwiększenie podaży prowadzi (zgodnie z podstawowymi prawami rynku) do spadku jego wartości. Objawia się to w … inflacji.

W Polsce dodatkową przyczyną inflacji są ostatnie zmiany podatkowe tzw. Nowy Wał, które drastycznie zwiększyły koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Firmy przerzuciły te koszty na klientów. Mogły oczywiście zamknąć działalność, ale na szczęście dla nas – wolały podnieść ceny.

Stąd nie miejmy pretensji do kwiaciarki kupując kwiaty na Dzień Matki. Nie psioczmy, że na lokalnym straganie drogo, że fryzjerka za wizytę bierze dużo więcej, niż rok, dwa lata temu. Bo oni płacą dużo wyższy ZUS, ukryty podatek w postaci „składki” zdrowotnej, sami też są konsumentami i ponoszą wyższe koszty działalności.

Z poważaniem,

Czytelnik z Poznania

Atak premiera Morawieckiego na Norwegię!

Szanowna redakcjo,

aż się prosi, by napisać do sekcji „Kilka szpil z ostatniej chwili”

Oto premier Morawiecki ośmiesza Polskę, atakując w głupi sposób Norwegię, będącą bądź co bądź partnerem strategicznym dostaw ropy i gazu do naszego kraju.

Premier na spotkaniu z młodzieżą miał stwierdzić, że Norwegia „pośrednio żeruje na wywołanej przez Putina wojnie.” I że „powinna się podzielić.”

Premier Morawiecki widocznie nie wie, że zyski z ropy i gazu są odkładane na potrzeby przyszłych pokoleń Norwegów oraz, że w ramach tzw. Norweskiego Mechanizmu Finansowego kraj ten płaci miliony euro rocznie za dostęp do wspólnego rynku.

Jak zauważył poseł Winnicki, premier zachowuje się jak bohater komedii Barei, który miał poobrażane wszystkie sklepy. Problem w tym, że sklepów z ropą naftową i gazem nie ma zbyt wielu.

https://wiadomosci.wp.pl/burza-po-slowach-morawieckiego-o-norwegii-jest-odpowiedz-z-oslo-6771692552244192a

Aż się prosi, by umieścić o tym notkę w sekcji „Kilka szpil z ostatniej chwili”

Czytelnik z Poznania

Rosnące koszty kredytu hipotecznego

Faktem jest, że od kilkunastu miesięcy trwa ożywiona dyskusja w ważkiej sprawie wzrastających obciążeń finansowych kredytobiorców, w szczególności tych, którzy zaciągnęli w bankach na dziesiątki lat kredyty hipoteczne w związku z zakupem mieszkań lub domów.

Podkreślić należy, że temat jest dość złożony i wielowątkowy.

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu obliczyło, że przy umowie kredytowej na 30 lat zawartej na kwotę 400 tys. złotych, rodzimy kredytobiorca zapłaci aż 558 tys. odsetek, podczas gdy kredytobiorca niemiecki niespełna 132 tys. złotych. Warto w tym momencie zauważyć, iż niniejsza dysproporcja jeszcze bardziej się pogłębiła, gdyż 5 maja po raz ósmy Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe, a to jeszcze nie koniec.

Powinniście Państwo wiedzieć, że u naszych zachodnich sąsiadów także notuje się wysoką inflację, ale tamtejszym kredytobiorcom niniejsze nie spędza snu z powiek.

Co do zasady, statystycznie zamożniejszy Niemiec zapłaci kilkakrotnie mniejsze odsetki, aniżeli uboższy Polak. Między innymi właśnie dlatego mieszkaniec zza Odry będzie zawsze zamożniejszy od mieszkańca naszego kraju, gdyż zaoszczędzone środki w kwocie 426 tys. złotych może przeznaczyć na dowolne cele konsumpcyjne podwyższające standard życia jego samego oraz rodziny.

Co więcej, nasz niemiecki sąsiad posiada kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem na poziomie około 2 % w skali roku. Natomiast mieszkaniec nad Wisłą musi zadowolić się obecnie zmienną stopą sięgającą nawet 8 % pomimo, że stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi około 5 %.

W ostatnim okresie Rada Polityki Pieniężnej bodajże ośmiokrotnie podwyższała stopy procentowe, gdyż wielu ekonomistów uznaje, że jest to główny instrument walki z galopującą inflacją lub jak kto woli, Glapinflacją.

W obecnej sytuacji banki nie muszą robić nic aby w najbliższej przyszłości zarobić dodatkowe miliardy złotych. Natomiast członkowie zarządów owych instytucji finansowych nie kiwając przysłowiowym palcem w bucie, powypłacają sobie wielomilionowe nagrody, gdyż osiągną lepsze od zakładanych wyniki finansowe. Już po dwóch pierwszych miesiącach bieżącego roku rodzimy sektor bankowy osiągnął ponad 4 miliardy złotych zysku netto, to jest dwukrotnie więcej aniżeli w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Innymi słowy “Bantustan Polska” ma się dobrze. Bogaci będą spijać słodką śmietankę, a skromnym kredytobiorcom dokręci się kolejną śrubę.

Ponadto pojawił się inny poważny problem dotyczący ograniczonej dostępności do nowo wybudowanych mieszkań, kupowanych przecież głównie przez młode małżeństwa. Wspomniał o tym w czasie konferencji Konfederacji poseł Krzysztof Bosak, który postuluje o ustawowe ograniczenie w Polsce możliwości zakupu mieszkań przez zagraniczne fundusze inwestycyjne, które dysponują gigantycznymi pieniędzmi, nadto często wykupują nieruchomości zanim te zostaną zbudowane. Polacy muszą być właścicielami, a nie petentami zagranicznych funduszy. Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że taniej i racjonalniej jest spłacać raty kredytu hipotecznego za swoje w przyszłości mieszkanie czy dom, aniżeli przez długie lata bezowocnie uiszczać horrendalnie wysokie czynsze za wynajem lokalu mieszkalnego, który nigdy nie stanie się naszą własnością.

A przecież polityka mieszkaniowa i towarzysząca jej polityka kredytowa państwa winny szczególnie chronić tych , którzy kupują pierwsze mieszkanie lub dom, którzy w znaczny sposób przyczyniają się do rozwoju gospodarczego w budownictwie oraz wielu innych gałęziach gospodarki państwa funkcjonujących na rzecz rozwoju sektora budowlanego.

Pamiętajmy, że czym innym jest kredyt przeznaczony na zakup nowego telewizora lub samochodu, a zupełnie czym innym jest kredyt hipoteczny na zakup pierwszego lokalu mieszkalnego. Bez tych pierwszych ruchomości możemy się obyć, ale bez mieszkania już nie.

Jak wiemy, pojawiły się pierwsze rządowe propozycje pomocy w spłacie kredytów hipotecznych. Mówi się o zmianie WIBORU od przyszłego roku, o funduszu wsparcia czy wakacjach kredytowych. Proszę mieć bardzo ograniczone zaufanie do niniejszych propozycji, gdyż nie zawsze będą one korzystne dla kredytobiorców. Premier apeluje do banków o obniżenie marż od udzielanych kredytów, a już wiadomo, że banki będą podwyższały swoje marże.

Ale propagandowo apel Pana Premiera brzmi całkiem nieźle i dokładnie o to w tym szaleństwie chodzi.

Moim skromnym zdaniem kolejne bezpośrednie dopłaty do części zaciągniętych kredytów, nadto na krótki okres czasu, nie przyniosą kredytobiorcom spodziewanych rezultatów. Będzie dokładnie odwrotnie, na owej kolejnej już “tarczy finansowej” skorzystają wyłącznie banki.

Nie trzeba wyważać już otwartych drzwi, przecież można wprowadzić w naszym kraju stabilne rozwiązania systemowe o charakterze ustawowym podobne do tych, z których korzystają nasi niemieccy sąsiedzi. Mam tu na myśli przede wszystkim stałe, niskie oprocentowanie zdecydowanej większości udzielanych kredytów hipotecznych, a także niskie marże bankowe, ale wyłącznie na zakup pierwszego lokalu mieszkalnego. Proszę zwrócić uwagę, że w polskich realiach wszelkie niebezpieczeństwa, ryzyka w związku z udzielonymi kredytami hipotecznymi w całości przerzucone są li i wyłącznie na kredytobiorcę, ale jednocześnie zyski są zarezerwowane w stu procentach dla banków.

Tylko śmiałe i uczciwe rozwiązania ustawowe mogą doprowadzić do postawienia wyżej opisanych problemów na nogi, gdyż obecnie jest odwrotnie.

Pozdrawiam

Mariusz Prasek

Klub Konfederacji w Poznaniu.

Gniotek Marysi…

Szanowna redakcjo, drodzy czytelnicy!

Wyjechaliśmy na majówkę pozwiedzać, moja 10-letnia córka kupiła sobie zabawkę tzw. Gniotka z żelowymi kulkami. Na pewno nie jedno dziecko posiada takie zabawki.

Moja córka jest rozsądną 10-latką.

Zabrała zabawkę ze sobą do łóżka i położyła obok siebie na poduszce, prawdopodobnie podczas snu nieświadomie dotknęła do buzi i załączył się odruch ssania.

Skutki okazały się tragiczne, całe szczęście ze szczęśliwym zakończeniem. Córka żyje, po 4 godzinnej operacji wraca do zdrowia, ale traumy i bólu którego zaznała nie da się opisać słowami.

Chciała bym ostrzec wszystkich rodziców przed zakupem tego typu zabawek dla swoich pociech.

Mama Marysi