fbpx

KULTuralna Wielkopolska cz. 3

Hanna Banaszak urodziła się 24 kwietnia 1957 roku w Poznaniu. Jest artystką wielowymiarową: piosenkarką, wokalistką jazzową, fotografką i poetką.

Swoją karierę rozpoczęła w latach 70. Od razu zainteresowali się nią wiodący poeci i kompozytorzy tacy jak: Jerzy Wasowski, Jonasz Kofta czy Jeremi Przybora. Do dziś regularnie współpracuje z czołówką polskich twórców. 

W pamięci słuchaczy pozostają słynne recitale:  O czym marzy dziewczyna, Wołanie EurydykiTelefon zaufaniaZanim będziesz u brzegu.

Wokalistka występuje w całej Polsce, ale śpiewała także  w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Belgii, Holandii, Niemczech, Portugalii i wielu innych.  

Swoimi interpretacjami uwspółcześnia poezję Jana Kochanowskiego, przybliża wiersze Josifa Brodskiego, Wisławy Szymborskiej czy Jacka Kaczmarskiego.

Lista dokonań artystki jest długa, obejmuje także występy w filmach: m.in. „Słona róża” i „Przeklęta ziemia”.

Użyczyła swego głosu postaci Hanki Ordonówny w filmie „Miłość ci wszystko wybaczy” (1981), zaśpiewała arię ze „Stabat Mater” w filmie Witolda Leszczyńskiego „ Siekierezada” (1985).

Zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia m.in.: medal Gloria Artis, Victor, Kreator, Bursztynowy Słowik, Prometeusz, Honorowy Złoty Mikrofon – nagroda Polskiego Radia. Jest odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Sama tak podsumowuje swoje sukcesy: „…nagrody i splendory, choć stanowią miłe łaskotanie próżności, mają dla mnie znaczenie drugorzędne. Najciekawsza i zarazem najtrudniejsza jest dla mnie czysta kreatywność, stawianie sobie nowych wyzwań, bez powielania samej siebie i innych wzorców. Dlatego lubię  sobie wyznaczać coraz trudniejsze zadania.”

W zeszłym roku Hanna Banaszak wydała nowy album „Stoję na tobie ziemio”, który zawiera 12 autorskich kompozycji do wierszy i tekstów Wisławy Szymborskiej, Witolda Gombrowicza, Tadeusza Różewicza, Wojciecha Młynarskiego, a także te autorstwa samej artystki.

“Pracę nad krążkiem rozpoczęłam dość dawno, ale w pewnym momencie, zajęta koncertami i innymi planami, odłożyłam go. Minęło kilka lat. Wróciłam do tego materiału w momencie, gdy świat wyraźnie zaczął się zmieniać. Nagle mój dawny pomysł zyskał na aktualności” – opowiada.

Hanna Banaszak od zawsze bardzo strzeże swego życia prywatnego. Uważa, że opowiadanie o rodzinie to ekshibicjonizm.

Od lat interesuje się też psychologią.

„Lubię obserwować, jak wszyscy jesteśmy podobni w zachowaniach i emocjach, jak bardzo potrzebujemy szczęścia oraz miłości i jak różnie tę potrzebę kamuflujemy.” – mówi.

Mamy nadzieję, że Hanna Banaszak zaskoczy nas jeszcze niejednym artystycznym projektem.

Tekst: Joanna Oszmian

(źródło: Wikipedia, www.hannabanaszak.pl, styl.pl)

Źródło zdjęcia wyróżniającego: www.dziennikwschodni.pl

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter