Wielu mieszkańców dużych miast wyprowadza się na wieś w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Często zdarza się, że rzeczywistość rozmija się z oczekiwaniami. W nowym miejscu zamieszkania problemem stają się niedogodności typowe dla obszarów rolniczych – żniwa trwające do późnego wieczora, ryczenie krów, czy zapachy dochodzące ze świniarni.
Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których dotychczasowi mieszkańcy wsi zmuszeni są do tłumaczenia przed policją wzywaną przez osoby, które niedawno zamieszkały w okolicy.
Taka sytuacja spotkała radnego Tomasza Szulca z Rydzyny, który poruszył sprawę w czasie sesji Rady Powiatu Leszczyńskiego.
Byłem na posterunku, bo gość mnie zgłosił, że nie może przeze mnie spać
W związku z zaistniałą sytuacją radny złożył do zarządu powiatu interpelację, licząc na wyjaśnienie z policją zasad obowiązujących w okresie żniw, w celu odpowiedniego poinstruowania funkcjonariuszy.
