fbpx

„Piłkarskie podsumowanie tygodnia”(09.08-15.08)

Trzecia kolejka Ekstraklasy przyniosła wielkopolskim kibicom wiele emocji, nie inaczej było podczas czwartej kolejki. Lech Poznań w piątek mierzył się na wyjeździe z Bruk-Betem Termalicą, a Warta Poznań na wyjeździe podejmowała w Grodzisku Wielkopolskim Legię Warszawa.

Mecz „Kolejorza” rozpoczął się o godzinie 18:00, a pierwsza bramka padła już w trzeciej minucie, świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Barry Douglas, który już nie raz udowadniał swoją fenomenalną skuteczność w wykonywaniu rzutów wolnych. Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać, bowiem już w czwartej minucie piłkę do bramki Tomasza Loski wpakował Joao Amaral, tym samym podwyższając na 0-2 dla Lecha Poznań. Mogłoby się wydawać, że poznaniacy mieli już ten mecz pod kontrolą, jednak było zgoła inaczej. To Termalica zaczęła atakować, stwarzała sobie sytuacje bramkowe, a w 42 minucie gola wykorzystał Piotr Wlazło. W drugiej części spotkania Termalica usiłowała wyrównać, lecz bezskutecznie. Za to w 81 minucie spotkania Mikael Ishak po asyście Milicia strzelił gola ustanawiając wynik meczu na 1-3 na korzyść Lecha. Ten mecz dla „Lechitów” na pewno nie należał do najłatwiejszych, przy piłce częściej byli gospodarze, lecz tym razem szczęście i wola walki dały zwycięstwo „Kolejorzowi”.

Wielkie piłkarskie święto odbyło się w ubiegłą sobotę, Warta podejmowała mistrza Polski, który walczy obecnie o awans do Ligi Europy. Wszyscy sympatycy „Warcianki” zdawali sobie sprawę z tego jak trudny mecz ich czeka, nie zamierzali jednak poddać się bez walki. Warta mogła prowadzić już w drugiej minucie, gdyby nie spalony i czujność sędziów VAR. Początek meczu w wykonaniu „Zielonych” był bardzo dobry, nie stchórzyli i podjęli walkę z mistrzem Polski. Jednak w 39 minucie po asyście Mateusza Hołowni, Rafa Lopes strzelił gola dającego prowadzenie przyjezdnym. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana, każda z drużyn miała swoje okazje do zdobycia bramki, ale lepsza okazała się Legia, mimo że to Warta częściej była przy piłce. Druga połowa minęła pod znakiem dominacji Legii, zaraz po jej rozpoczęciu Tomas Pekhart umieścił piłkę w bramce Adriana Lisa tym samym w 50 minucie ustanowił wynik meczu na 0-2 na korzyść Legii. W statystykach pomeczowych lepiej wypadła Legia, zarówno jeśli chodzi o posiadanie piłki, oddane strzały, czy też okazje bramkowe, mimo że „Warcianka” przegrała to kibice mogli być zadowoleni z postawy piłkarzy poznańskiego klubu, podjęli bowiem walkę, a na boisku widać było wielkie zaangażowanie.

W piątek Znicz Pruszków w ramach rozgrywek Ewinner II ligi podejmował u siebie rezerwy Lecha Poznań, które kilkanaście dni temu wyeliminowały klub z Pruszkowa z Pucharu Polski. Jednak i tym razem mecz wygrał Lech Poznań, w 33 minucie gola strzelił Sergey Krivets, mecz jednak nie zakończył się w piątek, ponieważ na skutek awarii oświetlenia druga połowa musiała zostać przeniesiona na następny dzień. Mecz dograno w sobotę, nic więcej ciekawego się już nie wydarzyło, a Lech II Poznań wygrał przewagą jednej bramki. Kolejny mecz drugiej ligi w wykonaniu wielkopolskiej drużyny odbył się w Ostródzie, KKS Kalisz był faworytem tego spotkania i rzeczywiście wygrał ten mecz. Gole na wagę zwycięstwa zdobyli Michał Borecki w 33 minucie oraz Piotr Giel w 44 minucie spotkania. Kibice wielkopolskich klubów mogą być więc dumni ze swoich ulubieńców, my na tym kończymy piłkarskie podsumowanie tygodnia, a na następne zapraszam już za tydzień.

foto: Lech Poznań, Warta Poznań

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.