fbpx

Podwójne zabójstwo w Pleszewie. Nieoficjalnie mówi się o porachunkach gangsterskich.

W Pleszewie w budynku przy placu Kościuszki Policja znalazła dwa ciała, trzecia osoba trafiła do szpitala. Jak podają media, napastnicy, którzy są wciąż poszukiwani, mogą mieć przy sobie siekiery, tasaki i kije bejsbolowe.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 12, kiedy to w jednym z pomieszczeń biurowych na pl. Kościuszki wtargnęli nieznani napastnicy. Wiadomo, że w biurze przebywało wtedy trzech mężczyzn w wieku 35, 41 i 51 lat. Byli to mieszkańcy gmin Dobrzyca i Pleszew.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pewnym momencie do środka wtargnęło kilku napastników, którzy pobili znajdujących się tam trzech mężczyzn – powiedziała oficer prasowa pleszewskiej policji st. asp. Monika Kołaska.

35-latek i 51-latek zginęli na miejscu. Napaść przeżył 41-latek, którego przewieziono do pleszewskiego szpitala.

Z kolei z informacji dziennikarzy wynika, że czterech lub pięciu napastników uciekło z miejsca zdarzenia szarym samochodem BMW na pleszewskich numerach rejestracyjnych. Mogą mieć przy sobie siekiery, tasaki i kije bejsbolowe. Jak przekazało PAP źródło, w sprawie może chodzić o gangsterskie porachunki.

Rzecznik prasowy szpitala w Pleszewie Ireneusz Praczyk potwierdził, że osoba, która trafiła do szpitala, to 41-letni mężczyzna, który wymaga hospitalizacji.

W związku ze zdarzeniem zarządzony został alarm dla całej jednostki policji w Pleszewie. O sytuacji poinformował rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak. I dodał, że do pracy ściągnięto wszystkich policjantów. Na miejscu zdarzenia prowadzone są czynności operacyjne pod nadzorem prokuratora.

Źródło: onet.pl

Fot. PAP/Teodor Szary

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
[smartslider3 slider="5"]