fbpx

Poznańska Konfederacja sprzeciwia się przymusowi szczepień

Liderzy poznańskiej Konfederacji na swojej konferencji prasowej wyrazili sprzeciw wobec pomysłu przymusu szczepień dla mieszkańców miasta. Sprzeciw jest związany z ostatnimi słowami prezydenta miasta Poznania, który w wywiadzie dla Radia Poznań przyznał że chciałby żeby szczepienia były obowiązkowe.

Dla naszego zdrowia, dla ochrony życia i zdrowia innych, przecież ta osoba, która się szczepi, ona nie tylko szczepi się dla siebie samej, ona się szczepi również po to, żeby nie zarażać innych i żeby w tym momencie chronić życie innych osób. Jak najbardziej jestem za tym, żeby takie szczepienia były obowiązkowe.

Mówił w wywiadzie prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Epidemią powinni zajmować się naukowcy, a nie politycy. Dlatego takie haniebne słowa jakie powiedział pan Prezydent Jaśkowiak, nie przystojną takiemu urzędnikowi.

Skomentował słowa prezydenta Jacek Olszewski, jeden z liderów poznańskiej Konfederacji.

Poznańska Konfederacja przypomniała także sytuację z Wałbrzycha, gdzie rada miasta uchwaliła obowiązek szczepień. Spowodowało to duże protesty społeczne. Manifestacja przeciwko przymusowi szczepień w Wałbrzych zgromadziła kilkaset osób, a demonstranci przyszli nawet pod dom prezydenta miasta.

W Wałbrzychu obowiązek szczepień został wprowadzony nielegalnie uchwałą rady miasta. Jest to niedopuszczalne w państwie demokratycznym. Mamy nadzieję że w przypadku Poznania była to tylko jakaś chwilowa wpadka (…) i liczymy że żadne działania tego typu w Poznaniu nie będą podejmowane.

Mówił Aleksander Należyty.

Działacze poznańskiej Konfederacji podkreślili że nie są przeciwko szczepieniom jako takim, ale mają poważne wątpliwości co do tych konkretnych szczepień.

My tak de facto mamy na dzień dzisiejszy do czynienia z eksperymentem medycznym. Żaden producent szczepionek tego nie kryje, gdyż nie bierze odpowiedzialności za skutki swoich produktów. (…) W Polce jak wiemy przede wszystkim ludzie szczepieni są preparatem AstraZeneca. Dania i Niemcy odeszły od tego preparatu, i to nie tylko dlatego że istnieje ryzyko zakrzepicy. Na przełomie marca i kwietnia pojawiła się informacja w Deutsche Welle, z powołaniem się na tamtejsze ministerstwo zdrowia, gdzie niemieckie badania doprowadziły do wniosków że po 12 tygodniach szczepionka AstraZeneca w znacznym stopniu traci swoją skuteczność.

Mówił Piotr Wawrzyniak, jeden z liderów poznańskiej Konfederacji.

Źródło: Facebook, Korona Poznań

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter