fbpx

Radiowóz padł ofiarą nastolatka.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Wściekli policjanci poszukują 19-latka, który zrobił sobie rajd po mieście radiowozem.

Do niecodziennej sytuacji doszło w Bielskowie, gdzie zuchwały nastolatek postanowił skorzystać z darmowego przejazdu i ukradł policji radiowóz.

W godzinach wieczornych w jednej z restauracji odbywała się policyjna impreza na część kolegi z okazji przejścia na emeryturę. Z monitoringu wynika, że w tym czasie pojawił się mężczyzna i zauważywszy kluczyki w stacyjce radiowozu postanowił skorzystać z okazji.

Sprawca zaczął jeździć po okolicy od czasu do czasu używając sygnału dźwiękowego. Następnie pojawił się pod sklepem monopolowym i przebrany w policyjny mundur pozostawiony w radiowozie wyłudził od sprzedawczyni dwie butelki whisky. Butelka została otwarta jeszcze zanim usiadł za kierownicą radiowozu.

Napromilowany mężczyzna ruszył z kopyta z piskiem opon. Zaczął kręcić bączki na skrzyżowaniach i przepychać samochody, które utrudniały przejazd. Używał zainstalowanego megafonu do obrażania przechodniów i wykrzykiwał seksistowskie komentarze w kierunku przechodzących kobiet.

Na domiar wszystkiego Wojciech Grochowicz podając się z a policjanta wpadł na pomysł zatrzymywania aut i wyłudzania od uczestników ruchu pieniędzy za rzekome przewinienia. Według szacunków miał z tego tytułu zebrać około tysiąca złotych. Świadkowie przyznali, że czuli od niedoszłego policjanta wyraźną woń alkoholu.

Rajd po mieście zakończył się kolizją z innym uczestnikiem ruchu. Sprawca opuścił rozbity pojazd i udał się na imprezę do pobliskiego klubu. Na sprawcy ciążą zarzuty kradzieży, za które grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura nie wyklucza postawienia innych zarzutów.

Funkcjonariusze musieli połączyć nagrania z monitoringu z zapisem trasy GPS by ustalić przebieg zdarzeń. Przesłuchano 30-stu świadków. W komendzie miejskiej toczy się postępowanie wobec funkcjonariuszy, którzy pozostawili niezabezpieczony radiowóz oraz za opóźnioną reakcję służb.

Rzecznik komendy do czasu zakończenia śledztwa nie chciał komentować zdarzenia.

źródło-Komenda Regionowa Bielskowa

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_