Komisja Europejska domaga się od Polski, Węgier i Słowacji aby państwa te zniosły zakaz importu żywności z Ukrainy. W przypadku Polski chodzi o pszenicę, kukurydzę, rzepak i słonecznik oraz części produktów powstałych z ich przetwórstwa, w tym śruty.
Bruksela ma uznać, że utrzymywanie krajowych restrykcji handlowych nie ma już ekonomicznego uzasadnienia i grozi rozbijaniem jednolitego rynku Unii Europejskiej.
„Nie uważamy, aby te środki, które grożą fragmentaryzacją jednolitego rynku, były uzasadnione” — stwierdził rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier.
Komisarz do spraw rolnictwa Christophe Hansen przekonywał po wtorkowym spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa, że nowa umowa handlowa z Ukrainą zawiera limity na ukraińską żywność oraz klauzule ochronne, które można uruchomić w razie nadmiernego importu.
„Prowadzimy rozmowy z zainteresowanymi państwami członkowskimi, aby szybko znaleźć rozwiązania umożliwiające swobodny przepływ produktów objętych ulgami celnymi” — poinformował Hansen.
Radio RMF FM ustaliło, że w dyrekcji Komisji Europejskiej do spraw handlu w Brukseli rośnie frustracja z powodu działań Polski, Węgier i Słowacji.
źródło – RMF fm
