Służby opublikowały komunikat, w którym informują o: „możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, szefa MON”
„W związku z informacją, która wpłynęła do polskiej policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań w tej sprawie” — poinformował na platformie Z Jacek Dobrzyński ,rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.
O godz. 11.00 miało miejsce spotkanie policji i ABW w tej sprawie.
Rzecznik rządu, Adam Szłapka pytany, kiedy premier i szef MON dostali informację o groźbie zamachu powiedział, że wedle jego wiedzy w niedzielę około godziny 7 rano.
Po spotkaniu służb rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że sygnały o ewentualnym zamachu wpłynęły najpierw do Służby Ochrony Państwa.
– Oni pierwsi weryfikują te informacje, zebrane informacje przekazują do policji. Policja swoimi źródłami, swoimi kanałami, próbuje to wyjaśnić, zweryfikować i uprawdopodobnić. Mówimy o dużym prawdopodobieństwu spełnienia tych gróźb — stwierdził rzecznik.
– Sprawę traktujemy niezmiernie, wręcz śmiertelnie poważnie. Radykalizacja młodzieży, o której w ostatnim tygodniu tak dużo mówimy, radykalizacja osób dorosłych, różnego rodzaju pogróżki, które potem okazują się na przykład głupimi żartami — ale w tym wypadku mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Dlatego funkcjonariusze teraz nad tym pracują — dodał.
źródło – PAP
