fbpx

83-latka myślała, że pomaga synowi. Straciła 50 tysięcy złotych.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Seniorka z Konina uwierzyła w zmyślona historię o wypadku, który miał spowodować jej syn. Myśląc, że pomaga uchronić go przed więzieniem, straciła całe swoje oszczędności.

W poniedziałek 21 listopada późnym popołudniem do mieszkanki Konina zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Poinformował 83-latkę, że jej syn spowodował wypadek drogowy, w którym ranna została kobieta w ciąży. Fałszywy policjant przekazał telefon drugiej osobie, która udawała syna seniorki. Roztrzęsionym głosem poinformował 83-latkę, że potrzebuje pieniędzy na polubowne załatwienie sprawy, po czym telefon przekazał ponownie policjantowi, który już dalej prowadził z seniorką rozmowę. Pod groźbą kary więzienia dla syna namówił mieszkankę Konina do spakowania w reklamówkę 50 tysięcy złotych i przekazania całości kurierowi, który lada moment miał pojawić się u niej.   

Oszuści zakończyli rozmowę telefoniczną dopiero po przekazaniu pieniędzy. Seniorka cały czas przekonana była, że w ten sposób pomogła najbliższej osobie uniknąć aresztu, aż do momentu kiedy zadzwonił prawdziwy syn. 83-latka opowiedział mu o wszystkim. Syn uświadomił matkę, że padła ofiarą oszustwa i że musi zgłosić tą sprawę na policję.

Źródło Sebastian Wiśniewski (KMP Konin) fot. KPP Żyrardów

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_