fbpx

Pieczywo z zanieczyszczonego zboża w chlebie? Czy powstanie komisja śledcza?

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Nie milką echa afery zbożowej uderzającej w polskich producentów żywności. Rolnicy nie kryją oburzenia, rząd obiecuje rozwiązanie problemu a zboże ciągle napływa z Ukrainy.

Przypomnijmy, od 1 czerwca 2022 roku w ramach tzw. korytarzy solidarnościowych zboże z Ukrainy ma prawo wjeżdżać na teren UE, w tym Polski. W teorii zboże z Ukrainy miało przejeżdżać przez teren Polski do innych państw tranzytem. Praktyka pokazuje, że zboże to nie opuszcza Polski i jest stając się ogromnym problemem dla polskich rolników. Niekontrolowany import zboża wywołał spadek cen zboża i problem ze sprzedażą. To wywołało duże protesty rolników, którzy poczuli się oszukani przez rząd, mówiąc dokładniej przez ministra rolnictwa Kowalczyka, który zapewniał rolników, że na tym nie stracą. Na domiar tego importowane zboże wjeżdża do Polski bez żadnych kontroli jakościowej. Dymisja ministra Kowalczyka powołanie nowego przedstawiciela władzy na stanowisko ministerialne nie uspokoiła obaw i gniewu rolników.

Jak ustaliła Rzeczpospolita zboże techniczne z Ukrainy zostało sprzedane jako polskie spożywcze największym producentom mąki w kraju. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Dotyczy ono trzech firm z grupy największych młynarni. Firmy te kupiły pszenice deklarowaną jako polską od firm pod Hrubieszowem. Okazało się, że sprzedano im ukraińskie zboże techniczne przeznaczone do spalenia.

Z kolei Wirtualna Polska przekonuje, że dotarła do informacji z których wynika, że politycy z kręgów władzy PiS stoją za firmami sprowadzającymi zboże z Ukrainy. ”Jest wśród nich spółka Wipasz, której prezesowi doradzał do niedawna Marek Zagórski, wówczas poseł PiS. Jest też Cedrob, którego prezes przynajmniej do ubiegłego roku był członkiem PiS i według mediów ma świetne relacje z Mateuszem Morawieckim. I są firmy zagraniczne”-można przeczytać na WP.pl

Jakość zboża może budzić obawy konsumentów, gdyż przy takiej ilości i braku kontroli ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności nie wiadomo jakie związki są pieczywie. Zdaniem Krajowej Rady Izb Rolniczych należy wstrzymać wszelki import zbóż i rzepaku, który nie jest produkowany zgodnie z wymogami stawianymi przez Komisję Europejską europejskim rolnikom. Zboża sprowadzane z Ukrainy mogą zawierać pozostałości szkodliwych pestycydów, które są zabronione w Unii Europejskiej. Nie wszystkie partie zboża i rzepaku są badane, a nawet niewielkie ilości szkodliwych substancji mogą być trujące dla konsumentów.

Do sprawy odnieśli się posłowie Konfederacji, którzy postulują powołanie komisji śledczej.

To, że polski rząd nacisnął na podlegle służby, żeby nie kontrolowały napływu płodów rolnych z Ukrainy, to jest w naszej ocenie złamanie prawa. Mamy do czynienia z działaniem rządu na wielką szkodę gospodarczą polskiego rolnictwa i z działaniem zamierzonym. Jak pisze “Rzeczpospolita”, ten proceder ciągle trwa. Jeśli jest to prawdą, mamy do czynienia z ogromną aferą gospodarczą– stwierdził Bosak.

Organizacje rolnicze szacują straty w polskim rolnictwie na miliardy. Minister Kowalczyk awansowany z funkcji ministra rolnictwa na szefa Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów oszukał polskich rolników, mówiąc o tym, że będą sprzedawać swoje zboże drożej. Okazuje się, że zboże, które wjeżdżało jako techniczne, było sprzedawane jako paszowe i do młynów jako spożywcze. Okazuje się, że służby państwowe odstępowały od prowadzenia standardowych kontroli (…) Unijne rozporządzenie nie znosiło badania standardów, tylko cła – powiedział Bosak.

“Z aktualnej wiedzy o aferze zbożowej wyłania się obraz zamierzonego, szkodliwego, bezprawnego działania rządu PiS. Wymyślili termin «zboże techniczne» i zdjęli wszelkie kontrole, otwierając granice bardziej, niż wymaga rozporządzenie UE. Dlatego Konfederacja żąda komisji śledczej” – przekazał w środę za pośrednictwem Twittera Krzysztof Bosak.

Łukasz Kuk

źródło- Rzeczpospolita, Dorzeczy, WP.pl, Agronews

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_