fbpx

Pracownicy UAM zabierają głos w sprawie propozycji wprowadzenia ”Polityki równościowej i antydyskryminacyjnej”.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Nie milkną echa planu wprowadzenia w życie uniwersyteckie kontrowersyjnego dokumentu ”Polityka równościowa i antydyskryminacyjna UAM”. Proponowany dokument ma przeciwdziałać dyskryminacji ze względu na płeć, orientację seksualną, rasę, wyznanie oraz wszelkich innych form przemocy.

Tymczasem po przedstawieniu propozycji pojawiają się coraz donośniejsze głosy sprzeciwu. Krytycznie do planów włodarzy uczelni odniosła się Młodzież Wszechpolska.

Do uwag pod adresem projektu ustosunkowała się rektorka UAM prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska. Oskarżenia kierowane pod adresem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu są całkowicie nieuzasadnione i zniekształcają sens projektu, którego celem jest podniesienie kultury organizacyjnej uczelni – odpowiedziała.

Pomimo tego głosów sprzeciwu wobec planów uczelni przybywa. Do krytycznego stanowiska Młodzieży Wszechpolskiej dołącza kolejna grupa widząca zagrożenia dla wolności słowa. Pracownicy Uniwerstyteu Adama Mickiewicza zabrali głos w tej sprawie.

W liście skierowanym do Rektor UAM prof. dr. hab. Bogumiły Kaniewskiej przedstawiają negatywną opinie na temat proponowanego dokumentu, który w ostatni poniedziałek maja może zostać przyjęty przez Senat UAM.

Poniżej przedstawiamy treść listu.

Jej Magnificencja Rektor UAM, prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska, w dniu 16 maja 2022 skierowała drogą elektroniczną do „wszystkich pracowników UAM” pismo informujące, że „w ostatni poniedziałek maja Senat UAM zdecyduje o przyjęciu polityki równościowej, dokumentu opracowanego przez Komisję Rektorską ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji”, poddając tekst tego dokumentu ¹ (w tym Zarządzenie Rektora, które ma wprowadzać szczegółowe zasady i procedury ²) do dyskusji. Niniejszym przedstawiamy naszą opinię.

1) Dokument nie wzmacnia ochrony swobód i praw społeczności Uniwersytetu, zasad pluralizmu światopoglądowego i tolerancji, gwarantowanych przez zapisy Konstytucji RP, a także ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Wprowadza natomiast, jako obowiązującą w Uniwersytecie, „politykę równościową i antydyskryminacyjną”, której założenia przynajmniej w kilku punktach budzą poważny niepokój z perspektywy wspomnianych praw nadrzędnych.

2) Słusznie podkreśla się podstawową zasadę równego traktowania wszystkich członków społeczności Uniwersytetu, z jednakowym poszanowaniem wszelkich różnic określonych przez płeć i orientację psychoseksualną, wiek, pochodzenie, poglądy polityczne, wyznanie itd. Wobec powyższego niepokoi brak konsekwencji w tym zakresie i zapis punktu 6 „Strategii”, w którym wyróżniono „poszanowanie praw społeczności LGBT+”. Wyszczególnienie to sugeruje, że „społeczność LGBT+” ma jakieś szczególne prawa, albo prawa wymagające szczególnego „poszanowania”, co byłoby sprzeczne z deklaratywnie promowaną zasadą równości. W zapisach dokumentu nie powinno się dzielić społeczności akademickiej według partykularnych kryteriów tożsamościowych, a jeżeli już zachodzi potrzeba wyszczególnienia różnych grup, powinno się uwzględniać wszystkie na jednolitych zasadach. Gdy mowa zatem o „poszanowaniu praw społeczności”, to nie tylko „społeczności LGBT+”, lecz dodać trzeba, że także np. społeczności wyznawców różnych religii, poglądów i zasad moralnych niezgodnych z poglądami i polityką środowiska LGBT+.

3) W projektowanym Zarządzeniu Rektora niepokoi treść par. 1, pkt 3: „Zasady przeciwdziałania nierównemu traktowaniu i dyskryminacji w UAM nie mają na celu powstrzymania lub ograniczenia wolności słowa”. Zapis sprowadzający zakres niesprzeczności polityki równościowej z wolnością słowa wyłącznie do kwestii celu tej polityki dopuszcza implicite, że może dojść do ograniczenia swobody wypowiedzi na zasadzie faktycznego (chociaż „ubocznego” w stosunku do celu) SKUTKU działań antydyskryminacyjnych. Określając stosunek między zakresem praktyk równościowych a prawem, powinno się stwierdzić wyraźnie, że polityka przeciwdziałania dyskryminacji nie może w żaden sposób faktycznie ograniczać zasad wolności słowa w dyskursie akademickim, które wynikają z praw konstytucyjnych i ustawowych.

4) Z zasadami wolności słowa i dążenia do prawdy, stanowiącymi podstawę akademickiego dyskursu w świetle prawa, koliduje treść par. 1. pkt 4 Zarządzenia, który do roli jego podstawy wynosi „język równościowy”. Co więcej, zaznaczono (ppkt 02), że ów język miałby odbiegać od sformułowań stosowanych powszechnie, czyli na zasadzie językowej normy. Zapowiada się w ten sposób, implicite, możliwość narzucenia na UAM obowiązkowych formuł o charakterze „poprawnościowym”, typu „członkinie i członkowie”, „studentki i studenci”, czy „osoby pracownicze”, zamiast form normalnych i powszechnych: „członkowie, studenci, pracownicy” itp., co stanowiłoby pogwałcenie (może nie „celowe”, ale faktyczne) wolności słowa.

5) Par. 3 Zarządzenia definiuje zachowania niewłaściwe, jak tzw. „mowa nienawiści” czy ekspresja „uprzedzeń”, w sposób dalece niejasny, uogólniony i skrajnie pojemny. Za świadectwo wystąpienia takich zachowań uznano – zamiast podstawy faktycznej i obiektywnej – subiektywne afekty osób, które mogą poczuć w związku z czyjąś wypowiedzią „atmosferę” zagrożenia, nieprzychylności czy deprecjonowania. Tworzy się rzeczywistość (par. 6 pkt 3), w której samo wyrażone poczucie krzywdy identyfikuje osobę pokrzywdzoną, a zarazem identyfikuje także przejaw dyskryminacji, stanowiąc jedyną podstawę wszczęcia postępowania opisanego w par. 6. Podczas gdy domniemanemu winowajcy dyskryminacji, zaistniałej w subiektywnym odczuciu osoby skarżącej, grożą poważne konsekwencje dyscyplinarne, osoba skarżąca, w przypadku rzucenia fałszywych oskarżeń, nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Taka nierównowaga pozycji sygnalisty aktu dyskryminacyjnego i osoby domniemanego winowajcy w postępowaniu nie powinna mieć miejsca. W dodatku dopuszcza się prowadzenie postępowania na podstawie doniesień anonimowych (par. 2, pkt 2).

6) W par. 4 pkt 3 Zarządzenia za formę molestowania przyjęto „umyślne używanie niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej”. Brakuje jednak konkretnej definicji pojęć „tożsamość płciowa” i „osoba transpłciowa”, co w praktyce całkowicie uzależnia „właściwy” sposób zwracania się do osoby od jej deklaracji w tym zakresie – zależnej od jej aktualnej i potencjalnie zmiennej woli. Tymczasem jedyną obowiązującą podstawą określania płci danej osoby jest jej tożsamość formalnie udokumentowana, np. w USOS, wobec czego nie można wymagać, zwłaszcza pod groźbą konsekwencji dyscyplinarnych, stosowania się do życzeń niezgodnych z tą podstawą.

Liczne precedensy obserwowane przez nas w ostatnich latach na niwie akademickiej, w tym na UAM, świadczą o stale pogłębiającej się tendencji do nadużyć w doszukiwaniu się dyskryminacji i w poszerzaniu jej coraz bardziej dowolnie rozumianych określeń. Nadużycia te mają miejsce najczęściej nie wobec społeczności LGBT+, lecz wobec osób o poglądach konserwatywnych. Domniemanych przypadków dyskryminacji doszukiwano się nawet w samym fakcie publikowania wyników badań naukowych lub w ogóle w fakcie ich podejmowania w obszarach, które jedna ze stron uznaje – wbrew zasadom nauki – za niepodlegające dyskusji, i próbuje narzucić swój pogląd jako jedyny dopuszczalny. Treści zawarte w dokumencie i Zarządzeniu Rektora uzasadniają obawę, że ich wprowadzenie pogorszy realne warunki pracy naukowej i dydaktycznej na uczelni, w praktyce ograniczy wolność słowa i badań, a służyć będzie polityce niezgodnej z misją Uniwersytetu, antagonizującej społeczność akademicką.

Z powyższych przyczyn wyrażamy sprzeciw wobec tego projektu.

Sygnatariusze – pracownicy UAM

dr hab. Lidia Banowska | Instytut Filologii Polskiej UAM

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz | Wydział Teologiczny UAM

dr hab. prof. UAM Mariusz Bryl | Instytut Historii Sztuki UAM

dr hab. prof. UAM Stanisław Czekalski | Instytut Historii Sztuki UAM

dr hab. prof. UAM Agnieszka Doda-Wyszyńska | Instytut Kulturoznawstwa UAM

dr hab. prof. UAM Rafał Galuba | Wydział Historii UAM

prof. dr hab. Jarosław Jarzewicz | Instytut Historii Sztuki UAM

prof. dr hab. Piotr Juszkiewicz | Instytut Historii Sztuki UAM

dr hab. prof. UAM Jacek Kowalski | Instytut Historii Sztuki UAM

prof. UAM dr hab. Ewa Krawiecka | Instytut Filologii Polskiej UAM

dr hab. prof. UAM Joanna Kubaszczyk | Instytut Lingwistyki Stosowanej UAM

dr Paweł Kubiak | Instytut Lingwistyki Stosowanej UAM

dr Elżbieta Lijewska | Instytut Filologii Polskiej UAM

dr hab. prof. UAM Sławomir Mamica | Wydział Fizyki UAM

dr hab. prof. UAM Michał A. Michalski | Instytut Kulturoznawstwa UAM

dr hab. prof. UAM Grzegorz Musiał | Wydział Fizyki UAM

dr hab. prof. UAM Małgorzata Okulicz-Kozaryn | Instytut Filologii Polskiej UAM

prof. dr hab. Radosław Okulicz-Kozaryn | Instytut Filologii Polskiej UAM

dr hab. Sylwia Panek | Instytut Filologii Polskiej UAM

prof. dr hab. Adam Patkowski | Wydział Fizyki UAM

dr hab. prof. UAM Mariusz Pietrowski | Wydział Chemii UAM

dr hab. prof. UAM Magdalena Piotrowska | Instytut Filologii Polskiej

dr hab. prof. UAM Wiesław Ratajczak | Instytut Filologii Polskiej UAM

dr hab. Witold Tyborowski | Wydział Historii UAM

dr hab. prof. UAM Marek Wedemann | Instytut Filologii Polskiej UAM

prof. dr hab. Elżbieta Wesołowska | Instytut Filologii Klasycznej UAM

prof. dr hab. Tadeusz J. Żuchowski | Instytut Historii Sztuki UAMREKLAMA

źródło- wpolityce.pl

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_