fbpx

Przemilczana historia kryzysu bankowego w Islandii.

Islandia znana ze swojego unikalnego księżycowego krajobrazu wulkanów , lodowców. i wodospadów przyciąga Każdego roku kilkaset tysięcy spragnionych niezapomnianych wrażeń turystów. Ale to nie wszystko. Wyspiarze stali się znani są z wydarzeń, które o mały włos nie doprowadziły do podkopania dominującej pozycji systemu bankowego na świecie.

Od niepamiętnych czasów podstawową gałęzi przemysłu Islandii stanowiło rybołówstwo,
Sytuacja zmieniła się tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej, W ciągu kilku dziesięcioleci  Islandia przeistoczyła się z tradycyjnego państwa wyspiarskiego w prężnie rozwijającego się tygrysa północy.

N początku XXI wieku to małe państewko zaradnych wyspiarzy było jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Przetwórstwo rybne, huty aluminium i turystyka to główne gałęzie gospodarki z których kraj ten jest rozpoznawalny
Polepszające się nastroje społeczne będące odzwierciedleniem zamożności obywateli Islandii wywołało zmiany trybu życia. Konsumpcjonizm wdarł się we wszystkie zakamarki życia. Islandczycy zaczęli masowo inwestować. Towary z całego świat płynęły szlakiem przez Atlantyk. Gwałtowny wzrost konsumpcji przełożył się na inflacje. Banki podniosły stopy procentowe i dalej chętnie pożyczały społeczeństwu pieniądze.  Islandczycy wpadli w zgubny wir nadmiernej konsumpcji i życia ponad stan a bankierzy korzystając z dobrej koniunktury byli skłonni rozszerzać zakres swoich przedsięwzięć. Idąc na fali dobrej koniunktury zaczęły inwestować w amerykański rynek nieruchomości i inne ryzykowne przedsięwzięcia. W Wielkiej Brytani , Holandii oraz kilku innych państwach skandynawskich banki islandzkie zachęcały do lokowania pieniędzy na wysoko oprocentowanych lokatach. 
Jak zaznaczył tygodnik The Economist ”Do 7 stycznia 2010 r. zagraniczni klienci wpłacili do islandzkich banków ponad 5,5 mld dolarów”. Lokaty inwestowano w ryzykowne inwestycje na rynkach światowych. Ten rodzaj działalności jest w wielu państwach limitowany i przypisany tylko bankom inwestycyjnym.
We wrześniu 2008 roku upadł  Lehman Brothers, co było początkiem ogólnoświatowego kryzysu.
W banku tym wiele instytucji islandzkich  trzymało swoje aktywa. Zapoczątkowało to ciąg zdarzeń  doprowadzając ostatecznie do paniki. Ceny nieruchomości zaczęły gwałtownie spadać. Zrozpaczeni i wściekli Islandczycy wyszli na ulice. W międzyczasie trzeci co wielkości Glitnir Bank mający trudności z finansowaniem przez siebie działalności został przejęty przez Bank Centralny Islandii. Kurs korony islandzkiej poszybował w dół, doprowadzając do trudności w spłacaniu zaciągniętych kredytów. Spadek konsumpcji i inwestycji wywołany kryzysem wpłynął na wzrost stopy bezrobocia.
Wypłacając obywatelom należności udało się tymczasowo załagodzić sytuacje . Pozostał jednak problem zwrotu depozytów zagranicznym klientom z Wielkiej Brytanii i Holandii.

Protesty mieszkańców wywołane kryzysem doprowadziły do upadku rządu i przedterminowych wyborów.Nowo wybrany parlament przedstawił ustawę, która długiem prywatnych banków wobec brytyjskich i holenderskich wierzycieli miano obarczyć Islandczyków. Po raz kolejny tłumy zagościły pod budynkiem parlamentu domagając się referendum w tej sprawie. 93proc. obywateli opowiedziało się przeciwko spłacie, argumentując, że naród nie powinien ponosić odpowiedzialności za nieodpowiedzialną politykę banków i naiwności zagranicznych klientów.
Tymczasem zarządzono śledztwo odpowiedzialnych za zapaść finansową. Oskarżono polityków, byłego premiera ,prezesa banku centralnego oraz ministra gospodarki, zarzucając oszustwa, gigantyczne pożyczki dla prezesów, nieinformowanie opinii publicznej o trudnościach gospodarczych, komisje nadzoru finansowego oskarżono za uchylanie się od  kontroli banków, prezydenta za popieranie zagranicą islandzkich przedsięwzięć kapitałowych i zapewnianie im pozytywnego wizerunku, oraz media za ignorowanie ostrzeżeń ze strony analityków finansowych.

Swoim zdecydowanym głosem przeciw zcentralizowanej polityce finansowej  mieszkańcy Islandii udowodnili jak potężnym orężem jest demokracja bezpośrednia i niezależność narodowa. W przeciwieństwie do UE i wielu innych państw Islandia zdecydowała nie ratować prywatnych banków z publicznych pieniędzy. Mainstreamowe media, uzależnione od rządzących przemilczały precedens, który mógłby rozlać i wywołać ogólnoświatowy odwrót od polityki wspierania banków.

Łukasz Kuk

zdjęcie-wikimedia commons Martin Falbisoner

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *