fbpx

Świat bez gotówki zbliża się wielkimi krokami.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Władza zawsze obawia się zmasowanego buntu społecznego i marzy o tym w jaki sposób raz na zawsze wyeliminować to zjawisko. Do tej pory udawało się to jedynie przy pomocy terroru. Jednakże użycie siły wobec niezadowolonych obywateli ma swoje konsekwencje. U progu czwartej rewolucji przemysłowej ma się to zmienić.

Zastanawiacie się teraz co ma wspólnego posiadanie pieniędzy w banknocie z protestami niezadowolenia obywateli?

Cofnijmy się o 2700 lat do Lidii, która jest częścią dzisiejszej Turcji. Właśnie wtedy pierwsze monety na świecie ujrzały światło dzienne. Były wykonane ze złota, które często łączono z innymi metalami. Z kolei pierwsze banknoty po raz pierwszy zostały użyte w Chinach. Było to między 7 a 10 stuleciem naszej ery. Pierwsze banknoty drukowano na korze, a dopiero później wynaleziono odpowiednik na papierze.

Pieniądz został uznany za środek wymiany gospodarczej i jako waluta krąży anonimowo od osoby do osoby. Jest on materialnym środkiem, który można wymienić na towar lub usługę.

W ten sposób posiadanie pieniądza łączy się z niezależnością i wolnością. Są to walory, które w dobie czwartej rewolucji przemysłowej nie mogą ostać się w obecnym kształcie. Wytyczonym kierunkiem rozwoju ludzkości w XXI wieku jest ten, który ogranicza wolność jednostki na korzyść wszechwładnej inwigilacji i kontroli. Jakże w erze przyspieszającego uzależniania jednostki od władzy taki symbol wolności jak pieniądz w postaci banknotu mógłby się uchować? Problem polega na tym, że w obecnej chwili ciągle jeszcze ludzie zbyt mocno są przyzwyczajeni do płacenia gotówką by odcięcie ich od ”archaicznego środka płatności” nie doprowadziło do fali niepokoju.

Stąd też powzięto inna strategię, bardziej miękką, mniej zauważalną ale jednak obecną. Skupiono się na przekonywaniu i zachęcaniu społeczeństwa do korzystania z ”nowoczesnych metod płatności”. Nietrudno zauważyć tendencję zmian w płaceniu podczas zakupów w marketach. Jeszcze niedawno można było sobie wybrać kasę obsługową, dziś kupujący zachęcani są i uczeni przez obsługę marketów płacenia bezgotówkowo w kasach samoobsługowych.

Wdrażanie ograniczeń używania gotówki tłumaczy się społeczeństwu walką z terroryzmem, praniem brudnych pieniędzy oraz uchylaniem się od płacenia podatków.

Ostatnie dwa lata pokazały nasilający się trend manipulowania nawykami konsumentów przez zniechęcanie płacenia gotówką tłumacząc to zapobieganiem transmisji wirusa, który ponoć przenosił się na banknotach.

Maleje liczba bankomatów w Polsce. W 2016 roku było ich 23443, podczas gdy w 2021 roku liczba bankomatów w Polsce zmniejszyła się do poziomu 21396.

Rządzący nie ustają w ograniczaniu swobód Polaków przy wyborze formy płatności gotówkowej. Od 1 stycznia 2024 roku limit płacenia gotówka w transakcjach konsument-przedsiębiorca będzie wynosił maksymalnie 20 tys. zł. W przypadku przekroczenia tego limitu przedsiębiorca zostanie ukarany dodatkowym podatkiem od kwoty powyżej 20 tys. zł.

Również transakcje między przedsiębiorcami dotknie limit płatności gotówką. Od 1 stycznia 2024 roku będzie zlikwidowany do limitu 8 tys. brutto.

Co grozi jeżeli pieniądz raz na zawsze zniknie?

Przede wszystkim skończą się formy wyrażania niezadowolenia z polityki władzy. Przedsmak tego co czeka ludzkość ukazał się w pełnej okazałości w Kanadzie podczas protestu kierowców ciężarówek wyrażających w geście protestu sprzeciw przeciw obowiązkowi szczepień. Premier Kanady Justin Trudeau by położyć kres protestom groził, że wprowadzi przepisy o sytuacjach nadzwyczajnych mających odciąć protestujących od kont bankowych. Innymi słowy nieprzychylne władzy osoby miały zostać odcięte od środków do życia, gdyby nie było gotówki.

Wycofanie pieniądza z obiegu wiąże się z całkowitą inwigilacją i dostępem do danych wrażliwych. Władza oraz firmy opierające się na sprzedaży produktów dostaną nieograniczony dostęp do danych wrażliwych co kupujemy, dokąd chodzimy, czy na jakie choroby się leczymy.

Każda transakcja bezgotówkowa prędzej czy później zostanie opodatkowana a społeczeństwo nie będzie mogło się temu przeciwstawić.

Co na to Polacy? Czy jesteśmy już jako społeczeństwo gotowi na porzucenie gotówki?

Rządzący mogą czuć się zawiedzeni. 82 proc. Polaków sprzeciwia się wycofaniu gotówki z obiegu, zarówno z przyczyn gospodarczych jak i tych związanych z bezpieczeństwem konsumentów. Badanie przeprowadzone przez firmę Tavex potwierdzają, że Polacy lubią mieć gotówkę w kieszeni. Aż 80 proc. respondentów nosi przy sobie gotówkę. 26 proc. ankietowanych nosi w portfelu kwotę powyżej 100 zł, 25 proc. z kolei twierdzi , że jest to kwota w przedziale 51-100 zł.

Łukasz Kuk

źródło- nczas, strfabiznesu,money.pl

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_