fbpx

Jak działają pedofile? (rozmową z „łowcą”)

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Dzisiaj w Poznaniu „Strażnicy Dziecięcych Marzeń” zatrzymali pedofila. Za parę godzin będą próbowali zatrzymać
drugiego, w innej części Polski. Skontaktowaliśmy się z jednym ze „Strażników”, by opowiedział jak działają ci
zwyrodnialcy.

To powinien wiedzieć każdy rodzic!

Oto co powiedział:

„Pedofile działają powoli i systematycznie. Najpierw do 7-13 latek wysyłają pozdrowienia, pytają o samopoczucie, sytuację rodzinną itp. To trwa tydzień, dwa, trzy, aż dziecko się przyzwyczai, że to ktoś znajomy. Pedofil często przedstawia się jako rówieśnik, rówieśniczka i prosi o fotki z wakacji, ze szkoły, nie budząc podejrzeń nawet rodziców, którzy śledzą korespondencję swych dzieci.

Następnie różnego typu groźbami wymuszają przesłanie bardziej „odważnych” fotek.

Reakcje są różne, część od razu zrywa kontakt, część przestraszona zamyka się w sobie, a inne dziewczynki w ten
sposób zmanipulowane wysyłają co chce pedofil i ulegają dalszemu szantażowi. Boją się, że przerobione zdjęcia trafią
do ich koleżanek czy kolegów.

Później pedofil przechodzi do ataku i bezpośrednich spotkań”.

Apelujemy – rozmawiajcie drodzy rodzice ze swymi dziećmi.

Sądy mamy takie, że potrafią dać wyrok w zawieszeniu, a pedofile nadal robią to samo.

W Polsce działa kilka grup – łowców pedofili, jak „Strażnicy Dziecięcych Marzeń”. Jest to ich działalność
społeczna, wszystkich nie upilnują.

Chwała im za to, co robią, wiele dzieci uchronili od traumy na całe życie. Tyle, że to rodzice są w pierwszej
kolejności odpowiedzialni za swoje dzieci. Wykażmy więc troskę, znajdźmy czas, bo takie przypadki są już na porządku
dziennym.

Joanna Oszmian

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_