Z opublikowanej na Telegramie rozmowie rosyjskiego żołnierza z jego dziewczyną w Rosji wynika, że ośmiu jego towarzyszy zostało zabitych przez starszą Ukrainkę.
Żołnierz, którego rozmowa została nagrana, skarżył się swojej rozmówczyni na brak żywności.
— Nie mamy tu nic do jedzenia. Wczoraj zwędziliśmy kaczkę! Jeśli się uda, obrabiamy sklepy, bierzemy papierosy, jedzenie. Bo nic nie mamy, rozumiesz? Głodujemy — mówi rosyjski żołnierz.
Na wieść o tym, że żołnierze nie mają co jeść, dziewczyna reaguje zdziwieniem. Mówi, że słyszała, że rosyjska armia dostaje jedzenie od cywili, którzy cieszą się, że Rosjanie przyjechali, a starsze panie dziękuję im ze łzami w oczach.—
Jasne! Raz jedna babcia nakarmiła nas pasztecikami i ośmiu chłopaków pojechało do domu w trumnach — odpowiada żołnierz. — Jak to, to czym ich nakarmiła? — pyta dziewczyna. — Trucizną! — odpowiada żołnierz.
Fot. DSNS/PAP
