Prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu wybuchła inflacja i zachowuje się niczym Leslie Nielsen w Nagiej Broni 3, gdy po zderzeniu samochodu z magazynem fajerwerków doszło do eksplozji a ten mówił do tłumu gapiów, że nic się nie dzieje, prosząc przypadkowych świadków eksplozji o rozejście się.
Dobromir Sośnierz przypomina Wysokiej Izbie, czym jest inflacja.
A tutaj dr Bogusław Grabowski w wywiadzie dla RMF24 mówi o przyczynach inflacji
Były członek Rady Polityki Pieniężnej ostrzega przed stagflacją.
Na pytanie redaktora o to, czy jest jakiś miły sposób na redukcję inflacji dr Grabowski odpowiada: “Nie ma żadnego miłego scenariusza tylko <<pot i łzy>>. Dlaczego? Inflacja bierze się z nadwyżkowego popytu w stosunku do podaży. I nie ma znaczenia, czy to się brało ze zbyt silnego stymulowania popytu – tak było w Polsce – czy to wynikało z jakichś szoków podażowych i spadków podaży – to jest głównie przyczyna inflacji w Europie. “
redaktor:” To są jeszcze trochę konsekwencje kovidowe, gdy wiele fabryk nie działało, nie dostarczyło towarów. .. przyszła wojna, gdzie mamy problem choćby z odciętym gazem, ropą”
dr Grabowski: “Ale covid, ta sytuacja covidowa to są dwie przyczyny na raz. Spadek podaży i uzupełnianie brakujących dochodów przy tej podaży poprzez druk pieniędzy i ich rozdawanie. Proszę sobie wyobrazić – nie przychodził pan przez miesiąc do pracy, nie tworzył pan żadnej wartości dodanej, ale ktoś wydrukował pieniądze i panu daliśmy. Więc z jednej strony był spadek podaży, ale popyt został podtrzymany ze względu na to, że budżety rozdawały pieniądze, a banki centralne drukowały dla tych budżetów.“
A zatem, drukowanie pustych pieniędzy nie mających pokrycia w wytwarzanych towarach i usługach są główną przyczyną drastycznego wzrostu cen, a nie – wojna na Ukrainie – jak głosi wszem i wobec propaganda rządowa.
Pzdr.
M
