fbpx

NBP ostrzega wszystkich Polaków. Tak złych danych jeszcze nie było.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

https://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/nbp-ostrzega-wszystkich-polak%C3%B3w-tak-z%C5%82ych-danych-jeszcze-nie-by%C5%82o/ar-AAYBYm8?rc=1&ocid=winp1taskbar&cvid=4c5dd1e6a60c4b118ececd51aae0ef5f

Prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu wybuchła inflacja i zachowuje się niczym Leslie Nielsen w Nagiej Broni 3, gdy po zderzeniu samochodu z magazynem fajerwerków doszło do eksplozji a ten mówił do tłumu gapiów, że nic się nie dzieje, prosząc przypadkowych świadków eksplozji o rozejście się.

Dobromir Sośnierz przypomina Wysokiej Izbie, czym jest inflacja.

A tutaj dr Bogusław Grabowski w wywiadzie dla RMF24 mówi o przyczynach inflacji

Były członek Rady Polityki Pieniężnej ostrzega przed stagflacją.

Na pytanie redaktora o to, czy jest jakiś miły sposób na redukcję inflacji dr Grabowski odpowiada: “Nie ma żadnego miłego scenariusza tylko <<pot i łzy>>. Dlaczego? Inflacja bierze się z nadwyżkowego popytu w stosunku do podaży. I nie ma znaczenia, czy to się brało ze zbyt silnego stymulowania popytu – tak było w Polsce – czy to wynikało z jakichś szoków podażowych i spadków podaży – to jest głównie przyczyna inflacji w Europie. “

redaktor:” To są jeszcze trochę konsekwencje kovidowe, gdy wiele fabryk nie działało, nie dostarczyło towarów. .. przyszła wojna, gdzie mamy problem choćby z odciętym gazem, ropą”

dr Grabowski: “Ale covid, ta sytuacja covidowa to są dwie przyczyny na raz. Spadek podaży i uzupełnianie brakujących dochodów przy tej podaży poprzez druk pieniędzy i ich rozdawanie. Proszę sobie wyobrazić – nie przychodził pan przez miesiąc do pracy, nie tworzył pan żadnej wartości dodanej, ale ktoś wydrukował pieniądze i panu daliśmy. Więc z jednej strony był spadek podaży, ale popyt został podtrzymany ze względu na to, że budżety rozdawały pieniądze, a banki centralne drukowały dla tych budżetów.

A zatem, drukowanie pustych pieniędzy nie mających pokrycia w wytwarzanych towarach i usługach są główną przyczyną drastycznego wzrostu cen, a nie – wojna na Ukrainie – jak głosi wszem i wobec propaganda rządowa.

Pzdr.

M

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_