fbpx

Czytelnicy piszą… Rosnące koszty kredytu hipotecznego

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Szanowni Czytelnicy,

Faktem jest, że od kilkunastu miesięcy trwa ożywiona dyskusja w ważkiej sprawie wzrastających obciążeń finansowych kredytobiorców, w szczególności tych, którzy zaciągnęli w bankach na dziesiątki lat kredyty hipoteczne w związku z zakupem mieszkań lub domów.

Podkreślić należy, że temat jest dość złożony i wielowątkowy.

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu obliczyło, że przy umowie kredytowej na 30 lat zawartej na kwotę 400 tys. złotych, rodzimy kredytobiorca zapłaci aż 558 tys. odsetek, podczas gdy kredytobiorca niemiecki niespełna 132 tys. złotych. Warto w tym momencie zauważyć, iż niniejsza dysproporcja jeszcze bardziej się pogłębiła, gdyż 5 maja po raz ósmy Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe, a to jeszcze nie koniec.

Powinniście Państwo wiedzieć, że u naszych zachodnich sąsiadów także notuje się wysoką inflację, ale tamtejszym kredytobiorcom niniejsze nie spędza snu z powiek.

Co do zasady, statystycznie zamożniejszy Niemiec zapłaci kilkakrotnie mniejsze odsetki, aniżeli uboższy Polak. Między innymi właśnie dlatego mieszkaniec zza Odry będzie zawsze zamożniejszy od mieszkańca naszego kraju, gdyż zaoszczędzone środki w kwocie 426 tys. złotych może przeznaczyć na dowolne cele konsumpcyjne podwyższające standard życia jego samego oraz rodziny.

Co więcej, nasz niemiecki sąsiad posiada kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem na poziomie około 2 % w skali roku. Natomiast mieszkaniec nad Wisłą musi zadowolić się obecnie zmienną stopą sięgającą nawet 8 % pomimo, że stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi około 5 %.

W ostatnim okresie Rada Polityki Pieniężnej bodajże ośmiokrotnie podwyższała stopy procentowe, gdyż wielu ekonomistów uznaje, że jest to główny instrument walki z galopującą inflacją lub jak kto woli, Glapinflacją.

W obecnej sytuacji banki nie muszą robić nic aby w najbliższej przyszłości zarobić dodatkowe miliardy złotych. Natomiast członkowie zarządów owych instytucji finansowych nie kiwając przysłowiowym palcem w bucie, powypłacają sobie wielomilionowe nagrody, gdyż osiągną lepsze od zakładanych wyniki finansowe. Już po dwóch pierwszych miesiącach bieżącego roku rodzimy sektor bankowy osiągnął ponad 4 miliardy złotych zysku netto, to jest dwukrotnie więcej aniżeli w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Innymi słowy “Bantustan Polska” ma się dobrze. Bogaci będą spijać słodką śmietankę, a skromnym kredytobiorcom dokręci się kolejną śrubę.

Ponadto pojawił się inny poważny problem dotyczący ograniczonej dostępności do nowo wybudowanych mieszkań, kupowanych przecież głównie przez młode małżeństwa. Wspomniał o tym w czasie konferencji Konfederacji poseł Krzysztof Bosak, który postuluje o ustawowe ograniczenie w Polsce możliwości zakupu mieszkań przez zagraniczne fundusze inwestycyjne, które dysponują gigantycznymi pieniędzmi, nadto często wykupują nieruchomości zanim te zostaną zbudowane. Polacy muszą być właścicielami, a nie petentami zagranicznych funduszy. Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że taniej i racjonalniej jest spłacać raty kredytu hipotecznego za swoje w przyszłości mieszkanie czy dom, aniżeli przez długie lata bezowocnie uiszczać horrendalnie wysokie czynsze za wynajem lokalu mieszkalnego, który nigdy nie stanie się naszą własnością.

A przecież polityka mieszkaniowa i towarzysząca jej polityka kredytowa państwa winny szczególnie chronić tych , którzy kupują pierwsze mieszkanie lub dom, którzy w znaczny sposób przyczyniają się do rozwoju gospodarczego w budownictwie oraz wielu innych gałęziach gospodarki państwa funkcjonujących na rzecz rozwoju sektora budowlanego.

Pamiętajmy, że czym innym jest kredyt przeznaczony na zakup nowego telewizora lub samochodu, a zupełnie czym innym jest kredyt hipoteczny na zakup pierwszego lokalu mieszkalnego. Bez tych pierwszych ruchomości możemy się obyć, ale bez mieszkania już nie.

Jak wiemy, pojawiły się pierwsze rządowe propozycje pomocy w spłacie kredytów hipotecznych. Mówi się o zmianie WIBORU od przyszłego roku, o funduszu wsparcia czy wakacjach kredytowych. Proszę mieć bardzo ograniczone zaufanie do niniejszych propozycji, gdyż nie zawsze będą one korzystne dla kredytobiorców. Premier apeluje do banków o obniżenie marż od udzielanych kredytów, a już wiadomo, że banki będą podwyższały swoje marże.

Ale propagandowo apel Pana Premiera brzmi całkiem nieźle i dokładnie o to w tym szaleństwie chodzi.

Moim skromnym zdaniem kolejne bezpośrednie dopłaty do części zaciągniętych kredytów, nadto na krótki okres czasu, nie przyniosą kredytobiorcom spodziewanych rezultatów. Będzie dokładnie odwrotnie, na owej kolejnej już “tarczy finansowej” skorzystają wyłącznie banki.

Nie trzeba wyważać już otwartych drzwi, przecież można wprowadzić w naszym kraju stabilne rozwiązania systemowe o charakterze ustawowym podobne do tych, z których korzystają nasi niemieccy sąsiedzi. Mam tu na myśli przede wszystkim stałe, niskie oprocentowanie zdecydowanej większości udzielanych kredytów hipotecznych, a także niskie marże bankowe, ale wyłącznie na zakup pierwszego lokalu mieszkalnego. Proszę zwrócić uwagę, że w polskich realiach wszelkie niebezpieczeństwa, ryzyka w związku z udzielonymi kredytami hipotecznymi w całości przerzucone są li i wyłącznie na kredytobiorcę, ale jednocześnie zyski są zarezerwowane w stu procentach dla banków.

Tylko śmiałe i uczciwe rozwiązania ustawowe mogą doprowadzić do postawienia wyżej opisanych problemów na nogi, gdyż obecnie jest odwrotnie.

Pozdrawiam

Mariusz Prasek

Klub Konfederacji w Poznaniu.

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_