fbpx

PLOTECZKI BENEDYKTA – GAWRONIK ALEKSANDER

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Alfabetycznie, zdań kilka na temat osób z którymi kontakt miałem i tak ich zapamiętałem.

Jeśli widzisz ich inaczej to napisz w komentarzu, lub „polajkuj” jeśli się zgadzasz.

ALEKSANDER GAWRONIK

Człowiek-legenda końcówki XX wieku. Sprowadził Esso do Polski, w tym do Poznania. Pamiętam pytanie dziennikarza do niego: „Czy wyobraża Pan sobie, by na stacji śmierdzącej benzyną sprzedawać artykuły spożywcze?”

Gawronik odpowiedział: „A czy wyobraża sobie pani redaktor stację benzynową, która nie śmierdzi benzyną?”.

Nikt wówczas sobie takiej nie wyobrażał. Gawronik we współpracy z Sekułą otworzył pierwsze kantory walutowe w Polsce. Jeden z nich w Poznaniu był nieopodal mojego biura. Wpadał do mnie na śniadania, dzieląc się przy okazji „tajnymi” informacjami i planami. Większość z nich to były „informacje z mchu i paproci”, ale starał się sprawiać wrażenie dobrze poinformowanego. Mimo wszystko sympatyczny gość i mam nadzieję, że takim pozostał, mimo przewrotów życiowych i zawodowych. Dochodziły mnie słuchy, że czasem nieelegancko zachowywał się w stosunku do żeńskiego personelu, lecz nie wiem ile było w tym prawdy.

Benedykt Mossakowski

(fot. gloswielkopolski)

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_