fbpx

Okiem ekonomisty. Słów parę o pędzącej inflacji i kolejnych ruchach rządu.

_
_
Dzień dziecka nie dla dziecka: Opowiadanie oparte na faktach. Przedstawia kilka lat życia chłopaka wychowanego przez zakonnice. Autor, w nietypowy i często zabawny sposób przedstawia konsekwencje dorastania poza rodzinnym domem. Jest to pełna wartkiej akcji opowieść z pikantnymi szczegółami właściwymi dla wieku dorastania. Świetna narracja aktorska dodaje kolorytu, sprawiając że opowiadania słucha się z prawdziwą przyjemnością. Pozostawia w słuchaczu chęć poznania dalszych losów głównego bohatera

Dwucyfrowa inflacja w ciągłym natarciu, a rząd brnie w ślepy zaułek.

Nie wiem na ile ma on podstawową wiedzę ekonomiczną, ale widocznie niewielką gdyż popełnia i zamierza popełniać karygodne błędy.

Po pierwsze 14 emerytura to dodatkowy pieniądz na rynku czyli działanie proinflacyjne.

Po drugie, proponuje „wakacje kredytowe” co z kolei bojkotuje prezes NBP. Dlaczego?

Ano dlatego, że sam walczy z inflacją podnosząc stopy, a wakacje kredytowe to zły problem i podwójny problem. Dlaczego podwójny?

Ponieważ mamy znowu dodatkowe pieniądze na rynku zaś „wakacje kredytowe” to nic innego jak karencja w spłacie co oznacza, że niezapłacone raty powiększą nam kapitał do spłaty, a co za tym idzie zapłacimy więcej!!!

Po trzecie proszę pamiętać, że mamy obniżony VAT na wiele produktów. Jak wrócimy do punktu wyjścia to możemy dojść do poziomu 20%.

I po czwarte. Dochód gwarantowany. Trzeba być totalnym ignorantem ekonomicznym żeby coś takiego wprowadzić. Dojdzie do sytuacji, że część ludzi przestanie pracować. W tym momencie zacznie się wytwarzać mniej towarów i usług. Skoro będzie mniejsza ich dostępność to z automatu one zyskują na cenie. Co za tym idzie?

No chyba nie muszę pisać, że jeszcze większa inflacja. I tu pojawia się kolejny problem. Może nastąpić sytuacja, że polityka fiskalna zostanie zaostrzona, a to oznacza, że będziemy ubożeć bo nie dość, że będzie wysoka inflacja to na dodatek będziemy mieć co raz mniej w portfelu. Ale skąd o tym mają wiedzieć Polacy?

W marcu 2017 roku został opublikowany raport Czego Polacy nie wiedzą o podatkach, przeprowadzony na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPiP). Jak czytamy w publikacji, „21% Polaków jest przekonana, że nie płaci żadnych podatków, ani PIT-u, ani CIT-u, ani nawet VAT-u”, dodatkowo 42% społeczeństwa nie wie, że płaci VAT, a 36% ma wiedzę na temat kosztów swojego wynagrodzenia.

Jest to edukacyjny dramat, ale właśnie na tym to polega aby łupić klasę średnią ma rzecz swoich mało oświeconych wyborców. Dlatego kolejny raz powtarzam. Najważniejsza jest edukacja.

Pan od Kredytów/Robert Mędlewski

fot. Pixabay

Udostępnij
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
_
_